Całe południe ruszyło na drogi, wszystko było zakorkowane
relacjonuje Dominik Derlicki, szef misji Caritas w Libanie.
Chaos i ucieczka z miasta
Dotychczas ataki na stolicę Libanu były punktowe i koncentrowały się na południowych przedmieściach. W ostatnich godzinach sytuacja gwałtownie się zmieniła – mieszkańcy całego południa Bejrutu otrzymali polecenie natychmiastowej ewakuacji.
Byłem na drogach razem z tymi ludźmi. Panował chaos, wszyscy kierowali się na północ miasta, do bezpieczniejszych dzielnic”




