Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Ewakuacja Polaków i wybory w PiS. Koziński: to nie przypadek, że pada Stalowa Wola

– Cała Europa sprowadza, a polski rząd nie sprowadza – mówi Agaton Koziński. Publicysta ostro ocenił działania władz ws. ewakuacji Polaków i wskazał, co ta sprawa mówi o modelu państwa.
Ewakuacja Polaków i wybory w PiS. Koziński: to nie przypadek, że pada Stalowa Wola

Posłuchaj całej rozmowy:

Agaton Koziński skrytykował w Radiu Wnet sposób, w jaki rząd podchodzi do kwestii powrotu Polaków z rejonu objętego napięciami na Bliskim Wschodzie. Jego zdaniem problemem nie jest wyłącznie brak skutecznych działań, ale także próba przedstawienia bierności państwa jako racjonalnej i wystarczającej postawy.

Publicysta zwrócił uwagę, że inne państwa europejskie podejmują realne kroki, by pomóc swoim obywatelom, podczas gdy polski rząd ogranicza się przede wszystkim do komunikatów i tłumaczenia, że ostrzeżenia zostały wcześniej opublikowane. W jego ocenie to zasadnicza różnica w rozumieniu roli państwa.

Cała Europa sprowadza – Francuzi, Czesi, pierwsze przykłady z brzegu – a rząd nie sprowadza i, co więcej, nawet nie próbuje sprowadzać

– mówił Koziński.

Spór o rolę państwa

Koziński podkreślał, że w tle tej sprawy toczy się dużo szerszy spór polityczny. Jego zdaniem chodzi o odpowiedź na pytanie, czy państwo ma być jedynie administratorem publikującym komunikaty, czy realnie działać na rzecz obywateli w sytuacjach kryzysowych.

W tej logice obecny spór może – według publicysty – wybrzmieć mocno także w kampanii wyborczej. To nie będzie już tylko kwestia konkretnej ewakuacji, ale modelu państwa, którego oczekują wyborcy.

Otrzymamy też odpowiedź, czy chcemy rządu, który jest de facto stróżem nocnym (…) czy chcemy rządu, który myśli w kategoriach pomagania swoim obywatelom

– powiedział.

Prawo międzynarodowe

W dalszej części rozmowy Koziński odniósł się do konfliktu wokół Iranu i reakcji Zachodu. Jego zdaniem dzisiejszy problem nie sprowadza się do pojedynczych ocen polityków europejskich, lecz do głębszego kryzysu samego prawa międzynarodowego, które formalnie istnieje, ale coraz słabiej działa w praktyce.

Jako główny przykład wskazał Rosję – państwo będące członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ, które samo łamie zasady, których miało strzec. W jego ocenie to właśnie takie fakty osłabiają wiarygodność całego systemu.

Z prawem międzynarodowym jest ogromny problem w tym sensie, że ono oczywiście istnieje, ale trudno się oprzeć wrażeniu, że odwołują się do niego tylko słabi, a silni zaczynają postępować, jak chcą

– ocenił.

Ameryka i Iran

Koziński przekonywał, że działania USA wobec Iranu trzeba czytać szerzej niż tylko jako reakcję na bieżący kryzys. W jego opinii Waszyngton próbuje jednocześnie zabezpieczać interes Izraela i osłabiać swoich głównych globalnych rywali.

Publicysta przypomniał, że Iran jest przez Amerykanów postrzegany nie tylko jako zagrożenie regionalne, ale też jako element szerszego układu geopolitycznego, który obejmuje również Rosję i Chiny. Dlatego – jak zaznaczył – jeden ruch ma tu realizować kilka celów naraz.

Amerykanie, jak to w wielkiej polityce, próbują jednym ruchem zrobić kilka rzeczy

– mówił Koziński.

Plan PiS na wybory

W rozmowie pojawił się także wątek przyszłego kandydata PiS na premiera. Zdaniem Kozińskiego Jarosław Kaczyński najpewniej znów postawi na sprawdzony model: osobę mniej oczywistą, spoza głównych partyjnych frakcji, która nie będzie silnie polaryzować.

Według publicysty to właśnie dlatego w spekulacjach coraz częściej pojawiają się samorządowcy i politycy z dalszego szeregu. Taka kandydatura miałaby dać partii efekt świeżości, a jednocześnie nie tworzyć nowego, zbyt samodzielnego ośrodka wpływu.

Jarosław Kaczyński będzie chciał powtórzyć ten sam schemat. Czyli wziąć człowieka, który nie jest bezpośrednio związany z żadną frakcją PiS-u, który nie ma jakiejś dużej podmiotowości i nie jest polaryzujący

– stwierdził.

Nazwisko ze Stalowej Woli

Koziński przyznał również, że za najbardziej prawdopodobny uznaje wariant związany z Lucjuszem Nadbereżnym, prezydentem Stalowej Woli. Nie padła tu długa deklaracja, ale sugestia była jasna: jeśli właśnie to nazwisko najczęściej wraca w komentarzach, nie jest to przypadek.

Dodatkowym argumentem ma być także symbolika ostatnich działań PiS. Publicysta zwrócił uwagę, że ostatnia konwencja ugrupowania odbyła się właśnie w Stalowej Woli, co jego zdaniem można odczytywać jako czytelny polityczny sygnał.

Ostatnia konwencja PiS-u była właśnie tam, w Stalowej Woli. To nie przypadek

– powiedział.

/ad

Przeczytaj więcej

Koalicja antybalistyczna bez Polski. Dr Orzeł ostrzega przed skutkami
Koalicja antybalistyczna bez Polski. Dr Orzeł ostrzega przed skutkami
PiS nie wie, gdzie walczyć o wyborców?
PiS nie wie, gdzie walczyć o wyborców?
Marek Jakubiak staje po stronie Morawieckiego. „To jedyny polityk, który daje nadzieję”
Marek Jakubiak staje po stronie Morawieckiego. „To jedyny polityk, który daje nadzieję”