Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Merz leci do Trumpa. „Chce mówić w imieniu Europy, ale gra przede wszystkim o Niemcy”

Wojna z Iranem zmienia agendę wizyty Merza w Białym Domu. Berlin oferuje wsparcie logistyczne i chce przejąć rolę lidera Europy – ocenia w Radiu Wnet Aleksandra Fedorska.
Merz leci do Trumpa. „Chce mówić w imieniu Europy, ale gra przede wszystkim o Niemcy”

Friedrich Merz

Posłuchaj całej rozmowy:

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz udaje się do Waszyngtonu na rozmowy z prezydentem USA Donaldem Trumpem w momencie, gdy sytuacja na Bliskim Wschodzie całkowicie zmieniła pierwotną agendę wizyty. Aleksandra Fedorska zwraca uwagę, że Berlin wiąże z tą wizytą wysokie oczekiwania, ale jednocześnie towarzyszy im obawa przed lekceważącym potraktowaniem przez stronę amerykańską.

„Niemcy chcą jak najwięcej ugrać z takiego spotkania, ale zawsze towarzyszy temu lekki lęk, że Amerykanie mogliby potraktować Niemcy z góry”

– mówi Fedorska.

Jej zdaniem Merz będzie próbował wystąpić w roli silnego lidera europejskiego, korzystając ze słabości innych przywódców.

„W Waszyngtonie Friedrich Merz będzie mówił za całą Europę. Jest to zaskakujące, bo nie wiem, co prowadzi do tego, że on sobie to prawo uzurpuje”

– ocenia.

Jednocześnie podkreśla, że deklaracje o reprezentowaniu Europy w praktyce oznaczają realizację niemieckich interesów.

Niemiecka oferta dla USA

Pierwotnie rozmowy miały dotyczyć ceł oraz wojny na Ukrainie. Wybuch konfliktu z Iranem wymusił jednak zmianę planów.

„Merz został zaskoczony. Wszystkie plany pokrzyżowały wydarzenia z Bliskiego Wschodu”

– wskazuje Fedorska.

Berlin ma zaoferować Waszyngtonowi wsparcie logistyczne w regionie. W Jordanii stacjonują żołnierze Bundeswehry, którzy mogliby zostać wykorzystani do działań pomocniczych.

Równolegle Merz chce przekonywać, że Niemcy są gotowe przejąć większą odpowiedzialność za wsparcie Ukrainy, gdy Stany Zjednoczone koncentrują się na Bliskim Wschodzie.

Ostrożność wobec Izraela i Trumpa

Fedorska podkreśla, że kanclerz musi zachować wyjątkową ostrożność zarówno wobec administracji USA, jak i Izraela.

„Merz musi być skrajnie ostrożny. Niemcy bardzo obawiają się reakcji Trumpa”

– mówi.

Relacje z Izraelem mają dla Berlina znaczenie strategiczne. Niemcy eksportują do Izraela uzbrojenie, a jednocześnie liczą na dostęp do izraelskich technologii wojskowych.

„Niemcy są w rzeczywistości wojskowym karłem, ale chcą mieć poczucie olbrzyma i muszą bardzo wiele nadrobić”

– ocenia Fedorska.

Berlin przeznaczył na modernizację armii 500 mld euro, a Merz zapowiada budowę najsilniejszej armii w Europie.

Gaz i obawy gospodarcze

Największe obawy w Niemczech dotyczą bezpieczeństwa energetycznego. Fedorska wskazuje na niski poziom napełnienia magazynów gazu oraz ryzyko zakłóceń w dostawach LNG.

„Niemcy i ich gospodarka są absolutnie zależne od surowców jak ropa czy gaz”

– podkreśla.

Wstrzymanie części produkcji LNG przez Katar oraz możliwe przekierowania dostaw mogą oznaczać dla Berlina wyższe ceny i problemy z zabezpieczeniem zapasów.

„Z pewnością Niemcy w najbliższym czasie przepłacą za gaz, o ile w ogóle do nich tyle dotrze, ile potrzebują”

– dodaje.

Rozczarowanie francuskim parasolem nuklearnym

W Niemczech szeroko komentowana jest również deklaracja Emmanuela Macrona dotycząca rozszerzenia francuskiego parasola nuklearnego.

Berlin liczył na większy współudział decyzyjny.

„Niemcy miały nadzieję na współudział, także współdecyzyjność. Tego nie będzie”

– mówi Fedorska.

Ostateczne decyzje w sprawie użycia francuskiej broni jądrowej mają pozostać w rękach Paryża, co w Berlinie przyjęto z rozczarowaniem.

Wizyta Merza w Waszyngtonie ma więc wymiar nie tylko transatlantycki, ale także europejski i pokaże, czy Niemcom uda się realnie wzmocnić swoją pozycję w nowej, wojennej rzeczywistości.

/ad

Przeczytaj więcej

Spór o Zatokę Pucką. Gmina Kosakowo idzie do sądu ws. zrzutu solanki
Spór o Zatokę Pucką. Gmina Kosakowo idzie do sądu ws. zrzutu solanki
Polska na peryferiach czy w roli lidera? Debata o Międzymorzu
Polska na peryferiach czy w roli lidera? Debata o Międzymorzu
Warzecha o przyszłości relacji z Ukrainą. „Nie musimy mieć świetnych relacji”
Warzecha o przyszłości relacji z Ukrainą. „Nie musimy mieć świetnych relacji”