Marco Rubio, sekretarz stanu USA, wieloletni senator z Florydy, reprezentant skrzydła republikańskiego łączącego twardą politykę zagraniczną z konserwatywną agendą kulturową
wezwał Europę do współtworzenia „nowego zachodniego wieku”.
W jego ujęciu relacje transatlantyckie mają charakter nie tylko strategiczny, lecz „cywilizacyjny”. To nie była tylko technokratyczna mowa – trawa o NATO czy taryfach handlowych. To była propozycja nowej osi ideowej Zachodu. IDEOWEJ – podkreślę z mocą.
Dzień wczesniej, 13 lutego 2026, kanclerz Niemiec Friedrich Merz przyznał wprost: między Europą a Stanami Zjednoczonymi powstał „głęboki rozłam”. I wezwał do „naprawy oraz ożywienia transatlantyckiego zaufania”. Te dwa wystąpienia, choć formalnie komplementarne






