Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Karnowski: władza chce „zohydzić” Trumpa i „przylepić” do niego Nawrockiego

Zespół ds. akt Epsteina to – zdaniem Michała Karnowskiego – „przykrywka” i polityczna gra. W tle ma być uderzenie w Trumpa i „doklejanie” do Nawrockiego.
Karnowski: władza chce „zohydzić” Trumpa i „przylepić” do niego Nawrockiego

Prezydenci Karol Nawrocki i Donald Trump/ fot. strona prezydent.pl

Posłuchaj całej rozmowy:

Michał Karnowski, dziennikarz i publicysta kanału TAK, w rozmowie w Radiu Wnet odniósł się do trzech kluczowych tematów: stanu zdrowia prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, decyzji rządu o powołaniu zespołu analizującego tzw. akta Epsteina oraz pytań o dawne powiązania marszałka Włodzimierza Czarzastego. Jego komentarze łączył wspólny wątek: sprzeciw wobec politycznej i medialnej histerii oraz ostrzeżenie przed wykorzystywaniem emocji do budowania narracji.

Choroba prezesa PiS bez politycznej sensacji

Karnowski odrzuca tezy, że hospitalizacja Jarosława Kaczyńskiego zwiastuje przełom w Prawie i Sprawiedliwości. Jego zdaniem mamy do czynienia z normalną, ludzką sytuacją, która została sztucznie napompowana przez media i przeciwników politycznych.

To jest sytuacja absolutnie banalna. Każdy co jakiś czas choruje

– powiedział.

Podkreśla, że intensywny tryb pracy prezesa sprzyja takim problemom:

Pan prezes Jarosław Kaczyński bardzo dużo jeździ po Polsce. Był kongres rolny, spotkanie w wyziębionej szkole i po prostu się przeziębił.

Jak zaznacza, nie ma informacji o stanie nadzwyczajnym, a partia funkcjonuje normalnie.

Prawo i Sprawiedliwość do wyborów 2027 roku pójdzie pod tym samym przywództwem

– przewiduje.

„Crash test” dla PiS

Choć nie zakłada długiej absencji Kaczyńskiego, Karnowski uważa, że medialna burza pokazała możliwy scenariusz awaryjny.

Jeśli potraktujemy to jako crash test, to zobaczyliśmy, jakby to wyglądało, gdyby pan prezes na dłużej wypadł z gry

– mówi.

Wskazuje, że w takim przypadku naturalnym liderem byłby Mariusz Błaszczak.

Wtedy władzę w partii bierze pan Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS

– zazancza.

Resztę potencjalnych rozgrywek wewnętrznych określa jako drugorzędne wobec stabilności całej struktury.

Akta Epsteina jako „przykrywka”

Najostrzej Karnowski wypowiada się o decyzji rządu, by powołać zespół badający polskie wątki w aktach Epsteina.

Jest już faza cyrku i przykrywek

– stwierdza.

Jego zdaniem rząd ucieka w temat sensacyjny, zamiast mierzyć się z realnymi problemami w kraju.

Jeśli są wątki dotyczące obywateli polskich, można je zbadać. Ale nie potrzeba do tego komisji na poziomie premiera

– wskazuje.

Trump i Nawrocki w jednej narracji

Karnowski widzi w działaniach władzy próbę stworzenia spójnej narracji wymierzonej w Donalda Trumpa oraz Karola Nawrockiego.

Widać wyraźnie, że władza chce zohydzić Trumpa jako kogoś niebezpiecznego dla Europy i NATO

– mówi.

I dodaje:

W Polsce do tego wszystkiego ma być przylepiony Karol Nawrocki

– przewiduje.

Domniemanie niewinności

Publicysta apeluje o rozwagę w interpretowaniu nazwisk pojawiających się w dokumentach.

Każdy człowiek ma prawo do domniemania niewinności i do wytłumaczenia się

– podkreśla.

Jego zdaniem media powinny zadawać pytania, ale nie ferować wyroków.

Sprawa Czarzastego

Na temat marszałka Czarzastego Karnowski wypowiada się ostrożnie:

Ta sprawa jest do wyjaśnienia. Ale dziś nie dowodzi ona niczego więcej

– podsumowuje.

/ad

Przeczytaj więcej

Ultimatum w PiS. „Ten konflikt trwa od lat”
Ultimatum w PiS. „Ten konflikt trwa od lat”
„Opowieści fantasy”. Burza po słowach Mazurka o kandydacie PiS na premiera
„Opowieści fantasy”. Burza po słowach Mazurka o kandydacie PiS na premiera
Grodecki: Nawet jeśli PiS się porozumie, ten sojusz długo nie przetrwa
Grodecki: Nawet jeśli PiS się porozumie, ten sojusz długo nie przetrwa