Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Piotr Kosmaty: Materiał dowodowy, który zgromadziłem ws. zabójstwa Jarosława Ziętary był bardzo mocny

W rozmowie z Jaśminą Nowak prokurator Piotr Kosmaty mówi o nowej odsłonie sprawy zabójstwa dziennikarza Jarosława Ziętary. Porusza także niewyjaśniony wątek służb specjalnych.
Piotr Kosmaty: Materiał dowodowy, który zgromadziłem ws. zabójstwa Jarosława Ziętary był bardzo mocny

Symboliczny grób Jarosława Ziętary/ fot. Przemysław Jahr CC BY-SA 3.0

Jarosław Ziętara był dziennikarzem śledczym. Zaginął 1 września 1992 roku w Poznaniu. Do tej pory nie odnaleziono jego ciała.

Prokurator Piotr Kosmaty był referentem sprawy dziennikarza. Ogłosił zarzut podżegania do zabójstwa byłemu senatorowi Aleksandrowi G. Jednak sąd nie dał wiary zgromadzonym przez prokuratora dowodom.

Sąd niesłusznie uznał zeznania za sprzeczne

W rozmowie z Jaśminą Nowak Piotr Kosmaty wspomina o śledztwie i wyjaśnia znaczenie grudniowego wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, który uchylił wyrok uniewinniający ochroniarzy, którzy byli oskarżeni o porwanie Ziętary.

Jak tłumaczy Kosmaty, dowody przeciwko ochroniarzom w ok. 90 proc. pokrywają się z dowodami, które on zgromadził w śledztwie przeciwko Aleksandrowi G.

Sąd teraz powiedział, że one już wówczas wystarczały na skazanie. Ale problem polega na ocenie materiału dowodowego. Mówiąc prościej, ocenie wiarygodności zeznań świadków. Sądy do tej pory nie dawały wiary mojej wersji, w której twierdziłem, że zeznania się wiarygodne

– mówi prokurator.

Kosmaty wyjaśnia, że sędzia w postępowaniu w I instancji kwestionował wiarygodność świadka, który twierdził, że widział, jak Aleksander G. podżegał do zabójstwa Jarosława Ziętary.

Sąd uznał, że w jego zeznaniach są sprzeczności. Ale ja w postępowaniu przygotowawczym zasięgnąłem opinii dwóch biegłych psychologów, by ocenić wiarygodność tych zeznań. I biegli nie mieli wątpliwości. Stwierdzili brak podstaw do uznania, że on konfabulował. I tak było również z innymi dowodami. Sądy nie zgodziły się z moją oceną

– wspomina rozmówca Jaśminy Nowak.

Jarosław Ziętara został zamordowany. Do dziś nie udało się ustalić, co tak naprawdę wydarzyło się w 1992 roku w Poznaniu

Wątek byłych esbeków

Prokurator zdradza, że w sprawie tli się również wątek udziału postkomunistycznych służb specjalnych.

Proszę pamiętać, że w latach 90. w służbach byli ludzie, którzy niekiedy kilka miesięcy wcześniej pracowali jeszcze w SB. Poznańscy prokuratorzy [którzy początkowo prowadzili postępowanie – Wnet] pytali się nieżyjącego już ministra spraw wewnętrznych Andrzeja Milczanowskiego, czy służby interesowały się Ziętarą. Odpowiedź, którą osobiście widziałem, była jednoznaczna: nigdy nie był w zainteresowaniu służb

– mówi Kosmaty.

Jednak jak zdradza prokurator, podczas wizyty w siedzibie Agencji Wywiadu, następny Urzędu Ochrony Państwa, widział dokumenty, których wg służb miało nie być.

Z tych dokumentów wynikało jednoznacznie, że pracownicy UOP spotykali się z Jarosławem Ziętarą, chcąc go namówić do pracy w strukturach urzędu

– wyjaśnia prokurator.

jbp/

Przeczytaj więcej

Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje