Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Burakowski o umowie UE–Indie: „Największe otwarcie Indii w historii po 1947 roku”

Po 20 latach negocjacji UE i Indie dopinają umowę handlową. Burakowski: impuls dały amerykańskie cła, a obniżki obejmą większość towarów, z wyjątkami m.in. dla mięsa i nabiału.
Burakowski o umowie UE–Indie: „Największe otwarcie Indii w historii po 1947 roku”

Posłuchaj całej rozmowy:

Prof. Adam Burakowski, były ambasador RP w Indiach, przypomina, że rozmowy o umowie handlowej Unii Europejskiej z Indiami ciągnęły się niemal dwie dekady. Jak mówi, pierwsze wzmianki pojawiły się w 2006 roku, a proces negocjacji ruszył w 2007, po czym na długo utknął.

Ta umowa była negocjowana przez prawie 20 lat. Pierwsze wzmianki pojawiły się w 2006, w 2007 zaczęto proces, później był przez długi czas zamrożony. Rosyjska agresja na Ukrainie w 2022 roku przeformatowała układ światowy i spowodowała, że zaczęto znowu rozmawiać, ale impuls do dokończenia przyszedł w 2025 roku, kiedy Stany Zjednoczone ogłosiły cła na różne kraje, między innymi na Indie. Wtedy Unia Europejska i Indie zaczęły traktować tę sprawę poważnie

– mówi prof. Adam Burakowski.

Zastrzega przy tym, że finalny tekst nie jest jeszcze upubliczniony — dokument jest „doszlifowywany” od strony prawnej i musi uwzględnić porządki prawne obu stron.

Tekst końcowy nie jest jeszcze znany, bo jest na etapie doszlifowywania pod względem prawnym, żeby uwzględnić prawo Unii Europejskiej i Indii. Natomiast to, co podano do wiadomości publicznej, daje pewien obraz

– zaznacza prof. Burakowski.

„97 proc. towarów” i szerokie obniżki ceł. Co może zyskać UE, a co ryzykuje?

Burakowski podkreśla, że Indie przez dekady prowadziły politykę protekcjonistyczną. W jego ocenie obecne porozumienie ma być przełomem — największym otwarciem rynku indyjskiego od czasu odzyskania niepodległości.

Gospodarka indyjska od odzyskania niepodległości w 1947 roku była bardzo protekcjonistyczna i ciężko było eksportować do Indii. Ta umowa jest największym otwarciem Indii w ogóle w historii po 1947 roku. Mówi się, że 97 proc. towarów z Unii Europejskiej będzie miało obniżone cła, a w drugą stronę też będą obniżki

– podkreśla.

Jednocześnie wskazuje na wyjątki istotne z polskiego punktu widzenia: rolnictwo i część produktów spożywczych w dużej mierze pozostają poza porozumieniem.

Sektory, które nas najbardziej mogą dotyczyć, zostały wyłączone. Chodzi głównie o rolnictwo. Jeśli chodzi o rolnictwo i przemysł spożywczy, tylko bardzo mały zakres towarów będzie miał obniżone cła — między innymi produkty wysoko przetworzone, jak słodycze i czekolada. Mięso i produkty mleczne zostają zupełnie wyjęte

– mówi prof. Burakowski.

Zwraca jednak uwagę, że po stronie Unii obniżki mogą zwiększyć konkurencję w niektórych branżach, w tym w sektorze tekstylnym.

Po stronie obniżek ceł w Unii Europejskiej są tekstylia, buty, wyroby skórzane — po obniżeniu ceł mogą być konkurencyjne do wyrobów polskich

– zaznacza.

Motoryzacja: radykalna obniżka ceł

Były ambasador wskazuje, że jednym z najbardziej spektakularnych elementów rozmów jest branża automotive. To tam — jak mówi — bariery były wyjątkowo wysokie.

Największy skok dotyczy przemysłu automoto. Cła w Indiach były na poziomie 110 proc. na wyroby tej branży z Europy. Mają być obniżone do 10 proc. To jest naprawdę radykalna obniżka

– podkreśla.

Dodaje, że umowa nie zacznie działać od razu: potrzebna będzie ratyfikacja po obu stronach i wdrożenie etapami — z pełnym efektem w perspektywie dekady.

Ta umowa nie wchodzi na razie w życie. Musi być ratyfikowana w Unii i w Indiach. Sądzę, że proces może potrwać do roku. Są też fazy i ostatecznie cła mają zostać obniżone w ciągu dziesięciu lat

– mówi prof. Burakowski.

Indie w układance globalnej: USA, Chiny, BRICS i „dywersyfikacja”

Burakowski ocenia, że choć „na pierwszy rzut oka” nie widać w tym porozumieniu strony amerykańskiej, to właśnie decyzje USA o cłach przyspieszyły proces. W tle pozostaje też rywalizacja Indii z Chinami.

To jest część większej całości. Impulsem do radykalnego przyspieszenia było ogłoszenie ceł przez Donalda Trumpa. Unia i Indie uznały, że trzeba zwiększyć współpracę, żeby zbalansować negatywne efekty. A w tle są też Chiny, które są głównym rywalem Indii w Azji — to ma dać impuls, żeby indyjska gospodarka rozwijała się szybciej i stała się trzecią na świecie w ciągu kilku lat

zaznacza.

Pytany o BRICS, odpowiada, że Indie chcą utrzymywać dobre relacje z różnymi blokami — i umowa z UE tę dywersyfikację wzmacnia.

Ta umowa powoduje większą dywersyfikację. BRICS łączy kraje niezachodnie — niektóre są bardzo antyzachodnie, jak Rosja czy Iran, a niektóre po prostu niezachodnie, jak Indie. Indie chcą mieć dobre relacje ze wszystkimi, w tym z Unią Europejską. Nie przeszkadza im to być aktywnym członkiem BRICS i organizować szczyt w Indiach

– mówi prof. Burakowski.

Polska ma 7 mld dolarów wymiany. „W Indiach liczy się obecność polityczna”

Burakowski podaje, że wymiana handlowa Polski z Indiami to ok. 7 mld dolarów rocznie, ale bilans jest nierówny: Indie eksportują znacznie więcej. Jego zdaniem kluczowe jest, by Polska umiała wykorzystać otwarcie rynku i zwiększyć własny eksport.

Wysokość wymiany handlowej między Polską a Indiami to około 7 miliardów dolarów rocznie. Mamy nadzieję, że to wzrośnie, a przede wszystkim, że wzrośnie nasz eksport, bo Indie eksportują ponad 5 miliardów, a my prawie 2

– podkreśla.

W jego ocenie wiele zależy od działań wewnętrznych — głównie od firm. Ale równie istotny jest komponent polityczny: regularne kontakty, wizyty i misje biznesowe.

Bardzo wiele zależy od naszego wewnętrznego działania, przede wszystkim od firm prywatnych. W Indiach bardzo liczy się obecność polityczna: więcej wizyt, więcej kontaktów na wszystkich możliwych szczeblach

– zaznacza.

Dodaje, że model „politycy + biznes” działa i powinien być stosowany także przez Polskę — nie tylko z największymi firmami, ale również z sektorem MŚP, który w Indiach ma szczególne znaczenie.

Tak właśnie należy to prowadzić: czynnik polityczny jedzie z firmami, z delegacją biznesową poważnych, dużych firm, ale mniejszych też. W Indiach dużo biznesu jest robione przez małe i średnie przedsiębiorstwa. Kontakty między takimi podmiotami są bardzo istotne. Dlatego należy robić coraz więcej misji biznesowych połączonych z czynnikiem politycznym

– podkreśla prof. Burakowski.

/ad

Przeczytaj więcej

Ultimatum w PiS. „Ten konflikt trwa od lat”
Ultimatum w PiS. „Ten konflikt trwa od lat”
„Opowieści fantasy”. Burza po słowach Mazurka o kandydacie PiS na premiera
„Opowieści fantasy”. Burza po słowach Mazurka o kandydacie PiS na premiera
Grodecki: Nawet jeśli PiS się porozumie, ten sojusz długo nie przetrwa
Grodecki: Nawet jeśli PiS się porozumie, ten sojusz długo nie przetrwa