Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Policja nie reaguje na wielokrotne wezwania prokuratora o zwrot akt. Cuda w sprawie Tomasza Mraza i Romana Giertycha

Prokurator Bartosz Tomczak miesiącami nie podejmuje czynności w śledztwie z zawiadomienia urzędniczki MS Karoliny Kucharskiej dot. Tomasza Mraza, tłumacząc to... przetrzymywaniem akt przez policję.
Policja nie reaguje na wielokrotne wezwania prokuratora o zwrot akt. Cuda w sprawie Tomasza Mraza i Romana Giertycha

Wydawałoby się, że w dzisiejszej Polsce żadne informacje z obszaru wymiaru sprawiedliwości nie mogą zaskakiwać. Bo wszystkiego można się tu spodziewać. Jednak bezczelność działania organów ścigania w sprawie, którą opisujemy, musi budzić grymas zdziwienia nawet u wytrawnych obserwatorów żurkizmu-bodnaryzmu.

Zawiadomienie na Mraza i Giertycha

Rzecz dotyczy losów zawiadomienia byłej urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości Karoliny Kucharskiej. To ona zajmowała się Funduszem Sprawiedliwości, za co trafiła na kilka miesięcy do aresztu tymczasowego, choć trafniej byłoby nazywać ten środek aresztem wydobywczym. Obecnie kobieta ma status oskarżonej w postępowaniu z aktu oskarżenia Prokuratury Krajowej.

Słynne śledztwo – i budzące szereg kontrowersji – oparte jest na wyjaśnieniach innego byłego dyrektora w MS Tomasza Mraza. Już w trakcie śledztwa Mraz wraz ze swoim obrońcą Romanem Giertychem zaaranżował serię medialnych występów, w trakcie których przedstawiał informacje o prowadzonym postępowaniu. Odnosił się również do działania różnych osób, w tym Karoliny Kucharskiej, kiedyś swojej koleżanki z ministerstwa sprawiedliwości.

I właśnie w związku z tymi występami pełnomocnik Karoliny Kucharskiej skierował do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie. Objęło ono zarówno Tomasza Mraza, jak i udzielającego mu pomocy adwokata Romana Giertycha.

Przestępstwa, których dopatrzyła się strona zawiadamiająca to upublicznienie informacji z postępowania przygotowawczego, zniesławienie i znieważenie, a także przekroczenie uprawnień przez parlamentarzystów, w tym Romana Giertycha, w związku z pomocnictwem dla Tomasza Mraza w organizacji wydarzenia. W przypadku Giertycha chodziło również o podżeganie do naruszania tajemnicy śledztwa.

https://wnet.fm/2024/05/27/dr-krzysztof-wasowski-skoro-tasmy-mraza-sa-materialem-dowodowym-ks-olszewski-powinien-wyjsc-z-aresztu/

Uchylenie

Sprawa trafiła do referatu prokuratora Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Bartosza Tomczaka. Wszczął on śledztwo z 4-krotnym przekroczeniem terminu instrukcyjnego na decyzję procesową, zaliczając po drodze uwzględnienie przez jego szefową skargi pełnomocnika Karoliny Kucharskiej. Tę zresztą całkowicie zlekceważył, dalej ślimacząc się ze wszczęciem lub jego odmową. Finalnie jednak śledztwo wszczął, ale zaraz umorzył.

Jeszcze w trakcie trwania postępowania sprawdzającego miały miejsce gorszące sceny. Pełnomocnik Karoliny Kucharskiej z kancelarii mec. Adama Gomoły stawił się na termin przesłuchania zawiadamiającej, przekazany przez policję. Kobieta była w tym czasie tymczasowo aresztowana i powinna być przetransportowana na czynności przez policję.

Do tego jednak nie doszło, bo jak się okazało, Tomczak nie kontaktował się z Prokuraturą Krajową ws. transportu. Z samym Tomczakiem policji nie udało się w ogóle skontaktować. Pełnomocnik, który przyjechał do Warszawy z innego miasta, po kilku godzinach udał się do domu.

Na decyzję o umorzeniu zostało skierowane zażalenie, które sąd uwzględnił. Decyzję tę podjął 25 kwietnia 2025 r. sędzia Krzysztof Ptasiewicz, zwolennik walki z „neosędziami”.

Sprawa znów trafiła więc do prokuratora Tomczaka.

https://wnet.fm/2024/08/29/mec-adam-gomola-w-resorcie-bodnara-stosowane-sa-praktyki-za-ktore-stawia-sie-zarzuty-w-sledztwie-prokuratury-krajowej/

Wątki w próżni

Jeszcze przed decyzją sądu o uchyleniu umorzenia, 20 lutego 2025 r. pełnomocnik Karoliny Kucharskiej zwrócił się do prokuratora pismem w którym domagał się informacji o tym, co dzieje się z wątkami zawiadomienia, które nie były objęte decyzją o umorzeniu sprawy. Okazuje się bowiem, że prokurator w ogóle odniósł się do części wskazanych ewentualnych przestępstw, jak np. zniesławienia Karoliny Kucharskiej czy przekroczenia uprawnień przez parlamentarzystów.

Sprawa była o tyle pilna dla zawiadamiającej, że w przypadku art. 212 kk okres przedawnienia kończył się w maju 2025 r. Przepis ten dotyczy co prawda przestępstwa prywatnoskargowego, jednak prokurator w szczególnych sytuacjach, gdy przemawia za tym interes publiczny, ma prawo objąć go ściganiem. Tak czy owak, z pewnością powinien zająć w tej sprawie jakieś stanowisko, nawet jeżeli miałoby ono polegać na odmowie objęcia ściganiem z urzędu tego czynu.

Działanie prokuratora było w ogóle chaotyczne, bo równocześnie umorzył przecież wobec braku znamion czynu zabronionego wątek z art. 216 kk, czyli znieważania – również prywatnoskargowy. Ale skoro go umorzył, to znaczy, że choć z negatywnym rozstrzygnięciem, to wziął go pod swoje prokuratorskie skrzydła. Dlaczego nie odniósł się w ten sam sposób do zniesławienia z art. 212 kk – nie wiadomo.

W zaistniałej sytuacji Karolina Kucharska z jednej strony była więc zainteresowana szybkim wyjaśnieniem, co dzieje się z zawieszonymi w próżni wątkami z jej zawiadomienia, z drugiej zaś losami śledztwa prowadzonego przecież dalej w pozostałych wątkach, zgodnie z decyzją sądu.

https://wnet.fm/2025/10/17/prokurator-od-funduszu-sprawiedliwosci-dyrektorem-pionu-ds-przestepczosci-zorganizownej-w-prokuraturze-krajowej/

Ogon kręci psem

Po zajęciu się sprawą na nowo wskutek decyzji sądu zaczęły dziać się cuda. Pełnomocnik Karoliny Kucharskiej Adam Gomoła wnioskował o informacje o sprawie, a prokurator Bartosz Tomczak nie robiąc w niej absolutnie nic, zasłaniał się… przetrzymywaniem akt przez policję, której zlecił prowadzenie czynności.

Miał ponaglać o zwrot akt Komendę Rejonową Policji Warszawa I co najmniej trzykrotnie: 20 sierpnia 2025 r., 7 października 2025 r. i 24 listopada 205 r. Bezskutecznie!

Dla każdego, kto ma podstawową wiedzę o realiach śledztw jest jasne, że taka sytuacja jest kuriozalna. Organem prowadzącym postępowanie jest prokurator i to on wydaje wiążące polecenia wszelkim funkcjonariuszom, którym zlecił czynności. Nawet jeśli można sobie wyobrazić jakieś wojenki podjazdowe między prokuratorem a policją, to nie trwające tyle miesięcy.

Pytania do organów ścigania

Aby wyjaśnić tę sprawę zwróciliśmy się z pytaniem do policji. W rozmowie telefonicznej oficer prasowy KRP Warszawa I zasugerował nam, że informacje, dotyczące współpracy prokuratora z policją nie będą raczej przedmiotem oficjalnych wyjaśnień dla prasy. Obiecał nam odpowiedź mailową, choćby taką odprawiającą nas z kwitkiem, ale obietnica ta nie została zrealizowana.

Napisaliśmy także do rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Po tym, jak akta główne w/w postępowania zostały przesłane do Komendy Rejonowej Policji Warszawa I w Warszawie celem wykonania czynności procesowych w sprawie, prokurator referent kilkukrotnie pisemnie monitował ich realizację, zlecając zwrot akt do Prokuratury oraz żądając wyjaśnienia niedotrzymania zakreślonych przez niego terminów

– odpisał nam prokurator Piotr Antoni Skiba.

Z odpowiedzi rzecznika wynika, że akta zostały już jednak zwrócone 19 stycznia 2026 r. A więc mniej więcej tydzień po skierowaniu przez nas pytań w tej sprawie do policji. Prawdopodobnie wskutek naszego zainteresowania się sprawą.

Pismem z tego samego dnia zwrócono się do Naczelnika Wydziału dw. z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu Komendy Rejonowej Policji Warszawa I w Warszawie o wyjaśnienie powodów zaniechania realizacji wytycznych prokuratora w zakreślonym terminie oraz zaniechania udzielenia odpowiedzi na monity

– dodał prokurator.

Potwierdził także, że na Bartosza Tomczaka wpłynęła kolejna skarga, która ma zostać rozpoznana do 14 lutego br.

Co jest grane?

Prokuratura przyznaje zatem zupełnie oficjalnie, że w śledztwie dotyczącym jednych z najbardziej gorących nazwisk ostatniego czasu – tj. Tomasza Mraza i Romana Giertycha, policja robi, co jej się żywnie podoba. I „przypadkowym przypadkiem” owa zwłoka jest na procesową szkodę jednej z osób, na które parol zagięła obecna władza – Karoliny Kucharskiej.

O co tu chodzi? Bo to, że musi tu być jakieś drugie dno, nie ulega wątpliwości. Otóż jedyne racjonalne wyjaśnienie to bezkompromisowa próba izolowania Tomasza Mraza od jakichkolwiek czynności procesowych z jego udziałem. A te musiałyby mieć nieuchronnie miejsce w sprawie z zawiadomienia Karoliny Kucharskiej.

Wpisywałoby to się z trick procesowy zastosowany przez kierownika Zespołu Śledczego Nr 2 Prokuratury Krajowej prok. Piotra Woźniaka, który prowadzi sprawę Funduszu Sprawiedliwości. Dzięki tej „optymalizacji procesowej” sąd ani obrońcy prawdopodobnie nie przesłuchają Mraza prawdopodobnie w postępowaniu sądowym, w którym m.in. Karolina Kucharska ma status oskarżonej. Pisaliśmy o tym szerzej w poniższym tekście, do którego odsyłamy zainteresowanych:

https://wnet.fm/2026/01/21/optymalizacja-procesowa-prokuratora-piotra-wozniaka-czy-tomasz-mraz-bedzie-zeznawal-ws-funduszu-sprawiedliwosci/

Boją się, że Mraz się rozsypie

Tu rodzi się kolejne pytanie: dlaczego właściwie prokuratura miałaby izolować Tomasza Mraza? Dlaczego konfrontacja wiarygodnego świadka z pełnomocnikami i obrońcami mogłaby być trudna? Czy aby nie dlatego, że świadectwo tego byłego urzędnika MS wcale nie jest wiarygodne, tylko oparte jest na manipulacjach? A jak wiadomo, w przypadku trudnego przesłuchania kłamca zawsze może potknąć się o własne nogi…

Ocena ta, gdyby okazała się prawdziwa, stanowiłaby kolejny dowód na to, że żyjemy w kryptodyktaturze. W systemie, w którym organy ścigania pod płaszczykiem teoretycznie dopuszczalnych procedur tłamszą prawo do obrony i dobrego imienia. A wszystko to w imię interesu politycznego partii rządzącej.

Jakub Pilarek

Przeczytaj więcej

Zbrodnia Wołyńska. IPN odkrył szczątki Polaków w Hucie Pieniackiej!
Zbrodnia Wołyńska. IPN odkrył szczątki Polaków w Hucie Pieniackiej!
Adwokat dostał się w końcu do Kraskowskiego. „Jest pogryziony przez pluskwy, w jednych szortach od soboty”
Adwokat dostał się w końcu do Kraskowskiego. „Jest pogryziony przez pluskwy, w jednych szortach od soboty”
Pilarek: Wrzosek odjechał peron. Skieruję wniosek o ściganie dyscyplinarne
Pilarek: Wrzosek odjechał peron. Skieruję wniosek o ściganie dyscyplinarne