Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Dlaczego Trump mówi o Grenlandii? Olech: to nie Wenezuela, to gra strategiczna

Ruchy USA wobec Wenezueli i Grenlandii to element szerszej gry strategicznej Donalda Trumpa. Aleksander Olech tłumaczy, czego mogą spodziewać się Europa i Polska.
Dlaczego Trump mówi o Grenlandii? Olech: to nie Wenezuela, to gra strategiczna

Donald Trump / Fot. White House, Flickr

Gościem Radia Wnet był Aleksander Olech, redaktor naczelny Defence24 i analityk polityki międzynarodowej. W krótkiej rozmowie odniósł się do ostatnich działań Stanów Zjednoczonych wobec Wenezueli, zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczących Grenlandii oraz konsekwencji tych ruchów dla Europy i Polski. Olech podkreślał, że porównywanie Wenezueli z Grenlandią jest nieuprawnione, a scenariusz militarny w Arktyce nie wchodzi w grę.

Na pewno nie spodziewamy się tego, że prezydent Trump zrobi podobne działania względem Grenlandii jak wobec Wenezueli. Wojska amerykańskie są już na Grenlandii, a mówimy raczej o budowaniu obecności – militarnej, biznesowej, politycznej i naukowej

– ocenił.

Zdaniem eksperta, działania USA wobec Wenezueli były zapowiadane i wpisują się w szerszą strategię administracji Trumpa, w której Europa traci na znaczeniu.

To jest polityka Trumpa, którą widzimy od roku. Na pierwszej półce jest Ameryka Południowa i Indo-Pacyfik, a Europa Środkowo-Wschodnia spada niżej

– wskazał.

W tym kontekście Olech zwracał uwagę, że prezydent USA celowo „rzuca informacje w eter”, by testować reakcje sojuszników i przeciwników.

Trump sprawdza reakcje, testuje granice. Tak właśnie jest w kontekście Grenlandii – reakcja stolic europejskich była zupełnie inna niż w przypadku Wenezueli

– dodał.

Pytany o polską politykę zagraniczną, analityk wskazywał na konieczność trzymania się Europy i jednoczesnego realistycznego dialogu z Waszyngtonem.

Grenlandia to nie jest Wenezuela. Tu trzeba jasno postawić warunek: trzymamy się z Europą. Trump lubi twardych przywódców, więc stawianie granic jest czymś wartościowym

– stwierdził.

Jednocześnie zaznaczał, że realna obecność Polski w Arktyce jest dziś symboliczna, dlatego kluczowe są relacje z państwami nordyckimi.

Musimy zdecydować, jak chcemy pracować z Danią, Norwegią czy krajami nordyckimi i czy w ogóle możemy tam swoją obecność zwiększyć

– mówił.

/fa

Przeczytaj więcej

Ultimatum w PiS. „Ten konflikt trwa od lat”
Ultimatum w PiS. „Ten konflikt trwa od lat”
„Opowieści fantasy”. Burza po słowach Mazurka o kandydacie PiS na premiera
„Opowieści fantasy”. Burza po słowach Mazurka o kandydacie PiS na premiera
Grodecki: Nawet jeśli PiS się porozumie, ten sojusz długo nie przetrwa
Grodecki: Nawet jeśli PiS się porozumie, ten sojusz długo nie przetrwa