Wybór Karola Nawrockiego na prezydenta Paweł Lisicki uważa za centralne wydarzenie polityczne roku. Publicysta podkreśla, że istotną składową tego zwycięstwa była racjonalna, uzasadniona obawa części Polaków przed oddaniem pełni władzy partii Donalda Tuska.
Lisicki uważa, że po zwycięstwie w społeczeństwie tkwiły duże pokłady energii, którą Prawo i Sprawiedliwość mogło obrócić przeciwko rządowi.
To była emocja triumfu, poczucia, że wydarzyło się coś dobrego, znaczącego, że zaczyna się nowy rozdział. Nie została ona właściwie wyzyskana przez Prawo i Sprawiedliwość. To był taki moment, w którym można było zagrać o pełną pulę i skoro powiedziało się A, czyli nie chcemy rządów Tuska i wybieramy Nawrockiego, to trzeba było powiedzieć B: po prostu nie chcemy rządów Tuska




