Teraz na antenie:
Radio Wnet
Kultura i media

Zawał świadka, nowe zarzuty i chaos śledztwa. Mec. Wąsowski o sprawie ks. Olszewskiego

Kolejne przeszukanie w sprawie Profeto zakończyło się zawałem świadka. Mec. Wąsowski opisuje chaos śledczy, nowe zarzuty dla ojca ks. Olszewskiego i narastające nękanie uczestników postępowania.
Zawał świadka, nowe zarzuty i chaos śledztwa. Mec. Wąsowski o sprawie ks. Olszewskiego

ks. Michał Olszewski | fot. X

Posłuchaj całej rozmowy:

Sprawa ks. Michała Olszewskiego: śledztwo, które nie gaśnie nawet po akcie oskarżenia

Sprawa ks. Michała Olszewskiego, kapłana związanego z Fundacją Profeto i projektem Archipelagu Wysp Wolnych od Przemocy, od wielu miesięcy pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych w polskim życiu publicznym. Choć akt oskarżenia trafił do sądu wiele miesięcy temu, działania służb wokół fundacji i jej współpracowników wciąż trwają.

Budynki przy ul. Dobrodzieja 8 w Warszawie – zaawansowana inwestycja realizowana w ramach projektu – stoją niewykończone i niszczeją. Z kolei sam ks. Olszewski od miesięcy żyje w izolacji, z zakazem kontaktu z ojcem, rodziną oraz przełożonymi zakonnymi.

Rozmowa z pełnomocnikiem Olszewskiego mecenasem Krzysztofem Wąsowskim odsłania jednak coś więcej: dramat osób, które zostały wciągnięte w orbitę śledztwa. Najmocniejszym przykładem jest historia pana Dariusza.

Śledztwo ws. RARS. Mec. Wąsowski: Prokuratura jest w lesie

„Byłem już po drugiej stronie”. Dramat pana Dariusza i trzeci zawał po przeszukaniu

Na początku rozmowy mecenas Wąsowski odczytał SMS od pana Dariusza, dostawcy sprzętu audio współpracującego z Profeto. To właśnie jego służby odwiedziły po raz kolejny – już trzeci – w tej samej sprawie.

Wiadomość brzmiała:

„Cześć Krzysztof, dziękuję za modlitwę. Karetka, nasi kochani czarni, zawał, koronarografia nie przyniosła ratunku. Od razu blok operacyjny, byłem już po drugiej stronie, ale dzięki Bogu zyskałem nowe życie znowu. Siedmiogodzinna operacja, cztery bajpasy, 11 godzin respiratora… ale żyję z klatą rozdartą, ale jeszcze Polska nie zginęła”.

Mecenas wyjaśnił, że przeszukanie było konsekwencją… zagubienia sprzętu przez śledczych.

Jak relacjonował, „pogubili ten sprzęt, a potem wrócili, żeby szukać go w samochodzie osobowym. Za trzecim razem tak go zmęczyli, że dostał zawału trzeciego”.

Kilka dni przed rozmową Wąsowski opublikował w mediach społecznościowych wpis. Ujawnił, że ABW o szóstej rano ponownie weszła do pana Dariusza, choć akt oskarżenia od dawna znajduje się w sądzie.

„Po raz kolejny w tej samej sprawie… pomimo tego, że sprawa trafiła już do sądu! Czego szukali? Dowodów do sprawy, która jest już w sądzie!”.

Najbardziej dramatyczny fragment dotyczył stanu zdrowia świadka. Jak pisał mecenas, „podczas tych czynności mój mandant dostał zawał serca i został pilnie odwieziony do szpitala. Jego stan jest bardzo poważny. Teraz właśnie przechodzi ciężką operację kardiologiczną”.

Wąsowski podkreślił, że czynności odbywały się bez obecności adwokata, co uznaje za działanie sprzeczne z podstawowymi standardami procesowymi.

Krzysztof Wąsowski: W sprawach skrajnie upolitycznionych prokuratorzy biegną w przepaść

„Rok po akcie oskarżenia szukają dowodów”. Zarzut chaosu w śledztwie

Adwokat nie ukrywał oburzenia faktem, że służby podejmują intensywne czynności dowodowe, choć formalnie śledztwo jest zakończone, a sprawa czeka na rozpoznanie sądu.

To jest szok. Rok po złożeniu aktu oskarżenia śledczy szukają dowodów. To nowy standard w procesie karnym

– komentuje w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim.

Dodał też, że wertowana przez służby inwestycja Profeto – dziś niepilnowana i niewykończona – „niszczeje”, choć brakowało zaledwie ośmiu miesięcy do oddania jej do użytku.

Nowe zarzuty dla ojca ks. Olszewskiego. „Próba zastraszenia”

Kolejnym wątkiem, który Wąsowski przedstawił w rozmowie, są nowe zarzuty wobec pana Jana, ojca ks. Michała. Jego sprawa, wcześniej umorzona, została wznowiona przez obecną prokuraturę, a następnie rozszerzona o bardzo poważną kwalifikację – udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Jak mówi mecenas, „to jest jedna z najcięższych kwalifikacji, za to idzie się do aresztu”. Zwrócił jednak uwagę, że mimo powagi zarzutu zastosowano jedynie kaucję w wysokości 5 tysięcy złotych.

Stan psychiczny ks. Michała: izolacja i narastający lęk

Mecenas podkreślił, że sam ks. Michał przeżywa te zdarzenia bardzo mocno, szczególnie informacje dotyczące ojca i współpracowników. Opisywał jego reakcję:

„Jak usłyszał o ojcu, powiedział: ‘Oni mnie wykończą’. Zapada się w sobie”.

Ksiądz żyje w izolacji, ma ograniczone kontakty i – jak zauważył adwokat – radzi sobie tylko poprzez modlitwę i aktywność fizyczną.

/fa

Przeczytaj więcej

Lato z Rafaelem ruszyło pełną parą!
Lato z Rafaelem ruszyło pełną parą!
WNET Kultura ruszyła. Nowe formaty i transmisje na YouTube
WNET Kultura ruszyła. Nowe formaty i transmisje na YouTube
Dlaczego Niemcy wciąż ufają swoim mediom? Raport Reutersa obnaża paradoks
Dlaczego Niemcy wciąż ufają swoim mediom? Raport Reutersa obnaża paradoks