Teraz na antenie:
Radio Wnet
Kultura i media

Paryskie „Wariacje Tischnerowskie”: żywa myśl, młodość i dialog w reżyserii Artura Więcka

Artur „Baron” Więcek opowiada o paryskiej odsłonie Wariacji Tischnerowskich – o żywej myśli ks. Tischnera, spotkaniu pokoleń i o tym, dlaczego to bardziej warsztat niż klasyczny spektakl.
Paryskie „Wariacje Tischnerowskie”: żywa myśl, młodość i dialog w reżyserii Artura Więcka

Zdjęcie ze spektaklu Wariacje Tichnerowskie, fot. Małgorzata Kleszcz

W Paryżu odbywają się aktualnie Dni ks. Józefa Tischnera, organizowane przez Pallotyńską Fundację Misyjną Salvatti.pl, a Małgorzata Kleszcz relacjonuje dla Radia Wnet wydarzenia związane z ich obchodami.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Wczoraj odbyła się paryska odsłona spektaklu Wariacje Tischnerowskie, w reżyserii naszego rozmówcy — Artura „Barona” Więcka. Tuż po wystawieniu sztuki, reżyser przyznaje, że porusza go długowieczność myśli ks. Józefa Tischnera:

To jest coś niezwykłego, jak żyje cały czas Tischner, jak żyje jego myślenie. On, 26 lat po śmierci, wciąż jest obecny.

Reżyser zwraca uwagę, że aktorzy, którzy występują w spektaklu reprezentują różne pokolenia: od osób z 40-letnim doświadczeniem scenicznym po studentów. Jak mówi, to ucieleśnia ideę Józefa Tischnera:

Spotkanie, dialog, od tego się zaczyna wszystko, od tego się zaczyna też teatr. (…) Myślę, że Józio patrzy na to z góry i jest zachwycony.

W jego oczach Artura Więcka młodzi aktorzy przeżywają tę pracę wyjątkowo intensywnie: „są rozedrgani, jakby zagrali jakąś premierę w Teatrze Narodowym”. Towarzyszenie doświadczonym kolegom i nauka tekstów — często w gwarze — staje się dla nich pierwszym, formującym doświadczeniem zawodowym.

Wariacje na temat wariacji

Reżyser podkreśla, że paryska realizacja nie jest klasycznym przedstawieniem:

To jest rodzaj zabawy… warsztatu, próby otwartej, która polega na tym, żeby teksty Tischnera dochodziły do ludzi.

Brak teatralnej infrastruktury zmusza twórców do skromnej, żywej formy. Jak mówi Arur Więcek, spektakl jest „wariacją z wariacji Tischnerowskich”. Mimo gwarowego języka, publiczność w Paryżu zaskoczyła reżysera uważnym odbiorem: wychwytuje konteksty i puenty scenariusza.

Dlaczego warto wracać do myśli ks. Józefa Tischnera?

Reżyser odpowiada jednym zdaniem, które przypisuje Tischnerowi:

Nie jest dobrze, ale co by miało być tak całkiem źle, to też nie powiem.

I kontynuuje:

To jest szukanie takiego środka, szukanie pozytywnych rozwiązań, szukanie jasności w życiu, To jest taka radość z pozytywnego myślenia. Chodzi o to, żeby budować w sobie pewną rodzaj pogody ducha. A to się często dzieje przez to, że zastanawiamy się, zaczynamy myśleć, zaczynamy zadawać pytania, zaczynamy po prostu słuchać. Nie mówić, ale słuchać.

Zaznacza, że ta postawa jest dla niego szczególnie ważna we współczesnym, szybkim i przebodźcowanym świecie.

/ab

Przeczytaj więcej

Koniec farm trolli? Miłosz Lodowski: „Wojnę o Wołyń w sieci wygraliśmy dzięki nowej funkcji”
Koniec farm trolli? Miłosz Lodowski: „Wojnę o Wołyń w sieci wygraliśmy dzięki nowej funkcji”
,,Mistyczka”, czyli historia Alicji Lenczewskiej wkrótce w kinach!
,,Mistyczka”, czyli historia Alicji Lenczewskiej wkrótce w kinach!
Ojcowie tak samo ważni jak matki – przypominamy jak istotna jest rola taty i celebracja święta ojca
Ojcowie tak samo ważni jak matki – przypominamy jak istotna jest rola taty i celebracja święta ojca