ZGM to nowy punkt na wrocławskiej mapie hip hopu i trapu Wrocław od lat jest kolebką młodych, nieszablonowych artystów. Jednak pojawienie się składu ZGM – Franciszka Łabędzkiego, Ignacego Mularczyka i DJ Huberta Warwasiewicza – to moment, który może zdefiniować nową dekadę w polskim trapie. Ich muzyka jest surowa, przemyślana, emocjonalna, ale nieprzesadzona w owym akcie, a przy tym przebojowa na tyle, by przyciągać kolejne fale słuchaczy.
W audycji Muzyczna Polska Tygodniówka ci trzej młodzi heblarze bitów i słów opowiadali o swojej drodze i pierwszych krokach w świecie muzyki. Prowadzący nie ukrywał fascynacji tym, jak dojrzale brzmią na tle młodego wieku – i jak świadomie budują swoją markę.
ZGM ma w sobie coś, czego nie da się nauczyć. Określam to mianem intuicji emocji. Oni nie grają trapu, oni go przeżywają. – podkreślę z całą stanowczością raz jeszcze.
Szczególnie ujmująca była relacja z ich koncertu w „Rewirze Twórczym”, gdzie – mimo skromnych warunków garażowej sceny – udało im się utrzymać publiczność przez blisko dwie godziny.




