Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Tajne obrady i jawne cytaty. Sachajko o ministrze Żurku: To jest przestępstwo

Waldemar Żurek zacytował w Sejmie słowa z niejawnego posiedzenia. Zdaniem Jarosława Sachajki to złamanie tajemnicy obrad i sygnał, że władza stawia się ponad prawem.
Tajne obrady i jawne cytaty. Sachajko o ministrze Żurku: To jest przestępstwo

Waldemar Żurek w Sejmie, fot. YouTube.com

Posłuchaj całej rozmowy:

Wystąpienie ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka w Sejmie wywołało burzę nie tylko ze względu na jego treść, ale przede wszystkim formę. Szef resortu, komentując niejawne posiedzenie dotyczące „krypto–afery”, zacytował słowa wicemarszałka Krzysztofa Bosaka wypowiedziane właśnie za zamkniętymi drzwiami.

Zdaniem posła Jarosława Sachajki to naruszenie tajemnicy obrad – czyn, za który zwykłym uczestnikom grożono wcześniej odpowiedzialnością karną.

Oczywiście, że jest to przestępstwo. Marszałek przed każdym niejawny posiedzeniem odczytuje długą formułę o zakazie ujawniania czegokolwiek z sali i o karach za złamanie tego zakazu. A tu mamy długi cytat ministra z tajnej części posiedzenia

– mówi.

Tajne znaczy tajne

Sachajko przypomina, że przepisy dotyczące posiedzeń niejawnych są jednoznaczne: to, co pada na sali, nie może być wynoszone do opinii publicznej. Szczególnie, gdy sprawa dotyczy bezpieczeństwa państwa, służb czy wrażliwych informacji o podmiotach gospodarczych.

Jeżeli raz powiemy obywatelom, że coś jest tajne, każemy posłom podpisywać oświadczenia, straszymy odpowiedzialnością karną, a potem minister wychodzi i cytuje fragmenty obrad na konferencji czy z trybuny, to podważamy sens całej procedury.

Poseł zwraca uwagę, że tu chodzi nie tylko o same słowa, ale o zaufanie do instytucji państwa.

To jest komunikat: „nam wolno wszystko”. Jedni mają słuchać i milczeć, a inni mogą bezkarnie łamać reguły, które sami ustanowili

– zaznacza.

https://wnet.fm/2025/12/05/szefowa-prokuratury-regionalnej-w-warszawie-osobiscie-prowadzi-sprawe-antoniego-macierewicza/

Podwójne standardy prokuratury

Zapytany o to, czy spodziewa się wszczęcia postępowania w sprawie złamania tajemnicy, Sachajko nie kryje sceptycyzmu. Przypomina niedawną decyzję prokuratury w sprawie finansowania kampanii prezydenta Warszawy.

Skoro prokuratura nie podjęła sprawy nielegalnego finansowania kampanii Rafała Trzaskowskiego z zagranicy, to naprawdę trudno uwierzyć, że zajmie się cytatem ministra z tajnego posiedzenia

– podkreśla.

Według posła mamy do czynienia z oczywistymi podwójnymi standardami.

Prominentni politycy tej opcji mogą spać spokojnie. Ich sprawy są umarzane albo nawet nie wszczyna się postępowań. To jest sygnał: prawo jest dla zwykłych obywateli, nie dla tych u władzy

– mówi.

https://wnet.fm/2025/12/05/rzecznik-kurii-drohiczynskiej-srodowiska-zydowskie-nie-zadaly-usuniecia-krzyzy-przy-treblince/

Państwo jak prywatny folwark

Sachajko idzie dalej i mówi wprost o sposobie, w jaki obecna koalicja traktuje instytucje państwowe – w tym służby i prokuraturę.

Oni się zachowują jak królowie Polski, jakby państwo było ich własnością. „Uśmiechnięta koalicja” dostała Polskę w zarządzanie i miała działać dla dobra wspólnego. Tymczasem widzimy pilnowanie własnych interesików, walkę z opozycją i dewastację gospodarki

– podkreśla.

Jego zdaniem łamanie tajemnicy posiedzenia niejawnego przez ministra sprawiedliwości jest symbolem szerszego problemu – rozmontowywania elementarnych bezpieczników państwa prawa.

Jeżeli minister odpowiedzialny za przestrzeganie prawa sam daje sygnał, że przepisy można obchodzić, bo liczy się polityczny efekt, to co mają myśleć obywatele? Jak mają wierzyć w bezstronność prokuratury, sądu, służb?

– pyta.

https://wnet.fm/2025/12/05/sachajko-o-wystapieniu-tuska-tania-hucpa-a-nie-debata-o-bezpieczenstwie/

Wybory to nie gala Miss Polonia

Sachajko ostrzega, że obecne napięcia – także te wokół tajnych posiedzeń i „krypto–afery” – prowadzą wprost do próby wymuszenia wcześniejszych wyborów.

W jego ocenie rząd będzie próbował zrzucić winę za blokowanie swoich projektów na prezydenta, a spór o weto i Trybunał Konstytucyjny wykorzysta jako pretekst do budowania narracji o „niemożności rządzenia”.

Za moment usłyszymy, że z tym prezydentem nie da się rządzić, że za dużo wetuje. I że jedynym ratunkiem są wcześniejsze wybory i większość do odrzucania wet. To jest cel tej eskalacji

– podkreśla.

Dlatego – jak podkreśla – wybory w obecnej sytuacji nie mogą być traktowane jako emocjonalny plebiscyt.

To nie są wybory Miss Polonia. To decyzja o tym, czy będziemy mieć państwo prawa, czy prywatny folwark władzy

– podsumowuje.

/ad

Przeczytaj więcej

Ultimatum w PiS. „Ten konflikt trwa od lat”
Ultimatum w PiS. „Ten konflikt trwa od lat”
„Opowieści fantasy”. Burza po słowach Mazurka o kandydacie PiS na premiera
„Opowieści fantasy”. Burza po słowach Mazurka o kandydacie PiS na premiera
Grodecki: Nawet jeśli PiS się porozumie, ten sojusz długo nie przetrwa
Grodecki: Nawet jeśli PiS się porozumie, ten sojusz długo nie przetrwa