„Jestem człowiekiem, potem filozofem, potem trochę długo, długo nic i dopiero księdzem”.
„Moje doświadczenie Józefa Tischnera jest takie, że był księdzem, człowiekiem, filozofem i że to wszystko było gdzieś na jednym poziomie. To był taki człowiek integralny”.
„Jako kleryk go nie rozumiałem, jako ksiądz go zrozumiałem. Rzeczywiście to kapłaństwo było u niego pewną cechą, pewnym kształtem jego człowieczeństwa”.
„Warto czytać tylko książki, których nie rozumiemy. (…) Każdy jest w stanie zrozumieć Tischnera, jeśli tylko w to włoży serce i czas i intelekt”.





