Teraz na antenie:
Radio Wnet
Kultura i media

Historyk IPN o „hochsztaplerskiej pracy” badacza zza Odry

Damian Sitkiewicz (IPN) rozbiera na czynniki pierwsze manipulacje pracy niemiecko-polskiego historyka Grzegorza Rossolińskiego-Liebe nt. rzekomego udziału Polaków w Holokauście.
Historyk IPN o „hochsztaplerskiej pracy” badacza zza Odry

Grzegorz Rossoliński-Liebe to niemiecko-polski historyk, który napisał książkę „Polnische Bürgermeister und der Holocaust: Besatzung, Verwaltung und Kollaboration”, w której opisał rzekomą współpracę polskich burmistrzów z niemieckimi okupantami w czasie II wojny światowej. Praca wzbudziła duże kontrowersje w Polsce. Na jej temat Krzysztof Skowroński rozmawia w Poranku Wnet z drem Damianem Sitkiewiczem z warszawskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.

Jak podkreśla Sitkiewicz, Rossiliński-Liebe to osoba, który przynajmniej naukowo jest związana wyłącznie z Niemcami i tam otrzymuje finansowanie.

Mamy do czynienia z historykiem, który tworzy swój własny świat, swoją własną koncepcję okupacji niemieckiej w Polsce. I niestety robi to w sposób dalece nieprofesjonalny… To mało powiedziane. Jest to po prostu hochsztaplerska praca, w której pojawiają się nowe sformułowania, dotychczas nieznane

Autor zastanawia się nad używaniem sformułowań typu „władze niemieckie w latach 1939-45” i uważa, że to co stworzono w roku 1939, czyli Generalne Gubernatorstwo to właściwie jest koncepcja nazistów czy narodowych socjalistów. A więc on nie do końca zgadza się, że to jest twór niemiecki

– podkreśla gość Poranka Wnet.

W ocenie Sitkiewicza większość książki Rossolińskiego-Liebe, ponad 400 stron, to próba dowodzenia, że polscy burmistrzowie brali udział w Holokauście.

Autor w ogóle zupełnie nie bierze pod uwagę faktu, że mieliśmy niemiecki terror.  W książce Niemcy są odsunięci na plan dalszy, prawie że nieobecni. Wedle autora to Polacy są beneficjentami większości tego procesu, który on nazywa Holokaustem. Ba, przekonuje nawet czytelnika, że Polacy czerpali zyski

– wylicza manipulacje Damian Sitkiewicz.

Jak się okazuje, Rossiliński-Liebe kreśli stosunki niemiecko-polskie jako wręcz czasami przyjacielskie.

Okupacja była niemiecka, ale rządy były według niego polsko-niemieckie i na tym się skupia

– zwraca uwagę.

jbp/

Przeczytaj więcej

Lato z Rafaelem ruszyło pełną parą!
Lato z Rafaelem ruszyło pełną parą!
WNET Kultura ruszyła. Nowe formaty i transmisje na YouTube
WNET Kultura ruszyła. Nowe formaty i transmisje na YouTube
Dlaczego Niemcy wciąż ufają swoim mediom? Raport Reutersa obnaża paradoks
Dlaczego Niemcy wciąż ufają swoim mediom? Raport Reutersa obnaża paradoks