Teraz na antenie:
Radio Wnet
Kultura i media

„Czarzasty to wyjątkowo cyniczny człowiek. Piął się po szczeblach kariery w warunkach najbardziej podłych”

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Kamiński tłumaczy, dlaczego przed laty głosował za wyborem Włodzimierza Czarzastego na wicemarszałka Sejmu. Oskarża polityka Lewicy o skrajny cynizm.
„Czarzasty to wyjątkowo cyniczny człowiek. Piął się po szczeblach kariery w warunkach najbardziej podłych”

Mariusz Kamiński/ fot. Radio Wnet

Sejm wybrał 18 listopada Włodzimierza Czarzastego na funkcję marszałka, a więc drugą osobę w państwie, jeżeli chodzi o porządek ustrojowy. W emocjonalnej rozmowie z Katarzyną Adamiak były szef CBA, poseł i obecnie europoseł Mariusz Kamiński ocenia tę decyzję, jak również tłumaczy, dlaczego przed laty głosował za kandydaturą Czarzastego na wicemarszałka.

 Czym innym jest konstytucyjna rola marszałka Sejmu, czym innym jest skład Prezydium Sejmu. Oczywiście w roku 2019 Prawo i Sprawiedliwość uznało, że wszystkie kluby parlamentarne mają prawo mieć przedstawiciela w Prezydium Sejmu, czyli tego ciała przy marszałku, które na bieżąco koordynuje pracę Sejmu. I nie ingerowało w wybór klubów, kogo wskazują do prezydium, czyli do tego konwentu wicemarszałków

– mówi europoseł.

Kamiński podkreśla, że marszałek zgodnie z konstytucją ma bardzo poważne uprawnienia i zadania.

On rzeczywiście, osobiście, jako marszałek, podejmuje szereg decyzji dotyczących prac Sejmu. Ma wpływ na to, jaka ustawa będzie w danym momencie rozpatrywana, Ale co więcej, w sytuacji jakiegoś głębokiego kryzysu, kiedy prezydent nie może w dramatycznych okolicznościach w sposób długotrwały pełnić funkcji, np. w wyniku śmierci, to do czasu rozpisania wyborów i przeprowadzenia wyborów staje się jakby głową państwa

– wskazuje Mariusz Kamiński, który uważa, że porównywanie tych dwóch sytuacji ws. wyboru Włodzimierza Czarzastego jest nieuprawnione.

Członek kolegium IPN dyrektorem gabinetu Czarzastego, Marek Siwiec wraca jako szef Kancelarii Sejmu

Obecnego marszałka europoseł ocenia jako „wyjątkowo cynicznego człowieka”.

Jako młody człowiek byłem bardzo zaangażowany w latach 80. w działalność opozycji antykomunistycznej. Dla mnie stan wojenny, 13 grudnia to było przeżycie formujące mnie na całe życie, które pokazuje, co jest dobrem, a co złem w życiu publicznym. Jeżeli ktoś w roku 1983, czyli rok po wprowadzeniu stanu wojennego, po tych brutalnych represjach, po kopalni Wujek, po tysiącach więźniów politycznych, po obozach dla internowanych, wstępuje do PZPR-u – a to zrobił Czarzasty w tym czasie – to pokazuje jakim on był człowiekiem

– wspomina polityk.

Kamiński zwraca uwagę, że Czarzasty, będąc w latach 80. młodym, ale dorosłym już człowiekiem musiał mieć świadomość, w czym bierze udział.

Nie miał żadnych zahamowań. To bezwzględny, cyniczny karierowicz, który w warunkach najbardziej podłych piął się po szczeblach kariery. Z takim człowiekiem mamy do czynienia. Ten człowiek w tej chwili jest drugą osobą w państwie, mimo tego, że jego ugrupowanie jest jednym z mniejszych klubów w obecnym parlamencie

– mówi gość Poranka Wnet.

jbp/

Przeczytaj więcej

Lato z Rafaelem ruszyło pełną parą!
Lato z Rafaelem ruszyło pełną parą!
WNET Kultura ruszyła. Nowe formaty i transmisje na YouTube
WNET Kultura ruszyła. Nowe formaty i transmisje na YouTube
Dlaczego Niemcy wciąż ufają swoim mediom? Raport Reutersa obnaża paradoks
Dlaczego Niemcy wciąż ufają swoim mediom? Raport Reutersa obnaża paradoks