Są w polskiej muzyce takie spotkania, o których mówi się: to musiało się wydarzyć. Tak było, kiedy Piotr Banach – człowiek instytucja, twórca legendarnego Hey i spiritus movens Indios Bravos – spotkał 10 lat temu Kafi Figaj, artystkę o niepokornym sercu i głosie, który nie prosi o uwagę, lecz ją z miejsca zdobywa, niczym hetman polny i marszałek w jednym.
Ich wspólne dzieło, duet BAiKA, już od ponad dekady kroczy własną ścieżką. A najnowszy album „Czas końca złudzeń” jest najpełniejszym, najdojrzalszym manifestem artystycznym Piotra Banacha. O takich albumach, książkach, symfoniach i płótnach mówi się i pisze: opus magnum.
Między przepraszam a dziękuję – BAiKA w rytmie końca złudzeń.
Tomasz Wybranowski
Tutaj do wysłuchania rozmowa z Kafi Figaj i Piotrem Banachem:







