Teraz na antenie:
Radio Wnet
Kultura i media

Ocaleni przez słowo. BAiKA i prawda, której boimy się słuchać – recenzja Tomasza Wybranowskiego

Album "Czas końca złudzeń" BAiKI to płyta, która zaskakuje dojrzałością i głębią emocji, mimo że to dopiero trzeci album duetu.
Ocaleni przez słowo. BAiKA i prawda, której boimy się słuchać – recenzja Tomasza Wybranowskiego

Są w polskiej muzyce takie spotkania, o których mówi się: to musiało się wydarzyć. Tak było, kiedy Piotr Banach – człowiek instytucja, twórca legendarnego Hey i spiritus movens Indios Bravos – spotkał 10 lat temu Kafi Figaj, artystkę o niepokornym sercu i głosie, który nie prosi o uwagę, lecz ją z miejsca zdobywa, niczym hetman polny i marszałek w jednym.

Ich wspólne dzieło, duet BAiKA, już od ponad dekady kroczy własną ścieżką. A najnowszy album „Czas końca złudzeń” jest najpełniejszym, najdojrzalszym manifestem artystycznym Piotra Banacha. O takich albumach, książkach, symfoniach i płótnach mówi się i pisze: opus magnum.
Między przepraszam a dziękuję – BAiKA w rytmie końca złudzeń.

Tomasz Wybranowski


Tutaj do wysłuchania rozmowa z Kafi Figaj i Piotrem Banachem:

Szekspir pod gwiazdami


 

Już sam tytuł płyty intryguje. To nie jest tylko zbiór przypadkowych piosenek. To opowieść, rozpisana jak poemat, w którym każde słowo ma swój rytm, a każda nuta – sens. Piotr i Kaffi złożyli tu coś, co można by nazwać muzycznym traktatem o dojrzewaniu, o zrzucaniu masek i ostatecznym zrozumieniu, że złudzenia – choć piękne, to jednak bywają więzieniem.

Teraz oficjalnie …

Szekspir pod gwiazdami

Album „Czas końca złudzeń” BAiKI to płyta, która zaskakuje dojrzałością i głębią emocji, mimo że to dopiero trzeci album duetu. Wydany 10 listopada 2025 roku (a prapremierowo u nas, w Radiu Wnet!), zawiera 11 utworów, które, jak wskazuje sam tytuł, są pełne refleksji na temat złudzeń, pożegnań z nimi, a także tego, jak łatwo w nich tkwić.

Pierwsze wrażenie, jakie wynosi się z tej płyty, to balans pomiędzy melancholijną nostalgią a rytmiczną energią, którą znamy z wcześniejszych nagrań BAiKI, ale także nowym podejściem do brzmienia. Na tym albumie jest królowa dojrzałość, ale także dama dworu – świeża, słoneczna energia, dzięki której całość nie jest ciężka w odbiorze, a wręcz lekka, choć nie pozbawiona powagi.

Barok i pozytywizm w jednym akordzie

Twierdzą stanowczo, że ta płyta ma w sobie barokową kunsztowność i pozytywistyczny porządek. To rzadkie połączenie. Z jednej strony bowiem bogactwo metafor, dźwięków, aranżacji; z drugiej zaś dyscyplina i logiczna narracja. Każdy utwór jest tu jak rozdział książki, a całość przypomina powieść o człowieku, który przestaje się oszukiwać.

Szekspir pod gwiazdami

 

Tutaj do wysłuchania rozmowa z Piotrem Banachem:


 

Szekspir pod gwiazdami

Na start „Czasu końca złudzeń” – trylogia współczesnego człowieka

Trzy utwory z płyty BAiKI – „Osobista kultura”, „Pytanie?” i „Kamaryle” – układają się w muzyczno-poetycką opowieść o kondycji współczesnego człowieka. To trylogia emocji i świadomości: od intymnego rozczarowania sobą, przez niepewność uczuć, aż po społeczne zmęczenie światem.

 

Szekspir pod gwiazdami

Osobista kultura

W tym tekście BAiKA z chirurgiczną precyzją pokazuje człowieka zagubionego w formach grzeczności i rytuałach codzienności. Powtarzane „przepraszasz” i „dziękujesz” demaskują bohatera, który mówi poprawnie, lecz zbywa tę drugą osobę i czasami nie czuje naprawdę. Kultura staje się tu maską, za którą kryje się emocjonalna pustka. I ten mistrzowski riff Piotra!

Podmiotem lirycznym tego tekstu jest postać z pozoru zwyczajna, ktoś, kto żyje zgodnie z przyjętymi normami „dobrego wychowania”. Jednak to właśnie jego język ujawnia dramat: powtarzane, automatyczne „tak, przepraszasz”, „owszem, dziękujesz” pokazują człowieka zagubionego między autentycznością a społecznym oczekiwaniem. Znudzenie, kiełkująca złość a może prośba o atencję i uwagę?

To figura nowoczesnego Everymana, który – niczym wzięty z moralitetów – tak bardzo stara się być poprawny, że gubi siebie. Jednocześnie, jeśli założę, że Kafi jest głosem kobiety, która śpiewa tekst z dopiskami mężczyzny, to powstaje intrygujący dialog płci. Jej wokal wnosi ciepło, empatię i lekkie współczucie wobec „tego, który przeprasza”, bo Papkinowi z „Zemsty” Fredry też współczujemy.

Szekspir pod gwiazdami

Piosenka nie jest oskarżeniem! To cicha diagnoza emocjonalnej alienacji. Kobieta patrzy na mężczyznę z dystansem, ale i z bólem: „ładny ten twój las, ale ściąć go czas” To metafora końca pozorów, konieczności przebudzenia. Wokal Kafi wnosi empatię i kobiecy dystans – to spojrzenie na mężczyznę, który grzecznie przeprasza, ale nie rozumie, dlaczego traci.

 

 

Szekspir pod gwiazdami

Pytanie?

 

Tu przy głosie znowu kobieta – czarująca, pisząca, czująca, wątpiąca. Powtarzane „piszę, piszę…” to modlitwa o sens i miłość. To dialog bez odpowiedzi, w którym każde pytanie jest gestem ocalenia.

BAiKA z niezwykłą delikatnością rysuje portret kobiety autentycznej, rozdartej między oddaniem a samoobroną.

Szekspir pod gwiazdami

To wiersz–dialog, w którym echo drugiego głosu nigdy nie wybrzmiewa. Zostaje tylko pytanie: „Dobrze robię, czy nie dobrze?” – zaś samej odpowiedzi nie ma. BAiKA pokazuje, że w epoce chaosu emocjonalnego samo pytanie bywa ważniejsze niż pewność. Ale przewrotność losu i czasów sprawia, że z tą piosenką utożsamia się wielu facetów +40 i +50…

 

Kamaryle

Szekspir pod gwiazdami

Z intymności przechodzimy w sferę publiczną. Podmiot liryczny to rozczarowany idealista, który obserwuje świat „kamaryli” i hipokryzji. Pada pytanie: „Dlaczego im kibicujemy?” – i pozostaje cisza.

To muzyczny felieton o społecznym konformizmie, z nutą goryczy i świadomości, że prawda dawno przestała być modna. To tekst o tym, że nawet kiedy „mówimy – król jest nagi”, to publicznie wciąż go oklaskujemy. Podmiot liryczny tutaj to rozczarowany idealista, który jednak nie traci resztek nadziei.

Ów podmiot wciąż pyta, choć wie, że odpowiedź jest gorzka. W tym sensie „Kamaryle” są swoistym hymnem sceptyka, który nie przestaje marzyć o prawdzie. BAiKA znów udowadnia, że w piosence można zmieścić więcej sensu niż w niejednym traktacie filozoficznym.

Trzy teksty z trzech piosenek otwierających album „Czas końca złuden” – „Osobista kultura”, „Pytanie?”, „Kamaryle” – tworzą swoistą trylogię współczesnego człowieka: najpierw – uwięzionego w pozorach, potem – zagubionego w uczuciach i na końcu – zmęczonego światem i hipokryzją, której odoru nikt nie chce zauważać. ” Jest lustrzanym (nie odbiciem) a zapisem naszego czasu pełnego pozorów, pytań i cichego sprzeciwu.

Szekspir pod gwiazdami

BAiKA nie moralizuje. Diagnozuje. I robi to z poetycką precyzją, która przypomina najlepsze tradycje polskiej piosenki literackiej
Słuchając „Czasu końca złudzeń”, ma się wrażenie, że Banach i Kaffi – niczym dwoje poetów – ułożyli piosenki tak, by można je było czytać jak wersy jednego, długiego wiersza.

Nieprzypadkowo zresztą sami mówią o chęci, by tytuły tworzyły jedno zdanie. To gest literacki, symboliczny – i w pełni zamierzony.
A ja (chyba) wyczułem ich intencje, bowiem napisałem taki oto wiersz, który zawiera wszystkie 11 piosenek z albumu:

Osobista kultura każe pytać —
kim są te kamaryle,
co przemykają przed oczami
jak cienie w teatrze snu.

Przecież mogło być gorzej —
Kopciuszek mógł powiedzieć „pa pa” Katarzynie,
tej, co z amatorki stała się burzą
sceniczną z błyskającą duszą.

Szekspir pod gwiazdami

Ale na drugi raz pamiętaj,
noski też są ważne —
bo w nich drzemie miłość,
albo smutek,
gdy siedzisz sam
pod niebem Arktyki.

 

„Katarzyna” – pieśń o pokusie i naturze ludzkiej

Szekspir pod gwiazdami

Gdy w radiu Wnet zabrzmiała po raz pierwszy „Katarzyna”, publiczność usłyszała nie tylko piosenkę. To była przypowieść o człowieku.
W prostych, melodyjnych frazach Kafi przemyca refleksję o słabości, o chwilach, gdy człowiek daje się porwać chwilowemu błyskowi, uniesieniu nie widząc, że po drugiej stronie czai się pustka i blichtr.

Piotr Banach dopisał do tego muzykę, która pulsuje, trochę jak serce po nieprzespanej nocy z atrakcjami, trochę jak stary patefon, w którym igła zbliża się do końca płyty. A ten „trzask starego winyla”, to nie tylko efekt. To symbol pieśni starej jak świat, a wciąż boleśnie aktualnej, że gonimy ku przepaści ulegając ułudom niewartym jednego spojrzenia.

 

BAiKA na Pol’and’Rock Festival w 2019 r. /Fot. Ralf Lotys, Wikimedia Commons

Szekspir pod gwiazdami

 

O „Kamarylach” raz jeszcze – pieśni o hipokryzji i odwadze

W „Kamarylach” spotykamy ton bardziej publicystyczny. To tekst, który mógłby powstać zarówno o polityce, jak i o show-biznesie, ale i skundlonym moim dziennikarskim światku. Bo wszędzie tam, gdzie tworzą się „kliki’, tam też rodzi się fałsz. Banach i Kafi, niczym biblijni prorocy rocka, patrzy na to z dystansem, ale i z bólem.

To sobista spowiedź artystów, którzy widzieli już zbyt wiele, by wierzyć w czyste intencje „branży”. Kaffi, w tej piosence, jest jak echo – ciepłe, kobiece, lecz stanowcze. Razem brzmią jak głosy dwóch sumień, albo ich wyrzutów.

Szekspir pod gwiazdami

 

 

„Burzowa” – koniecznie o miłości

Szekspir pod gwiazdami

Są takie utwory, których nie tylko się słucha. One po prostu dzieją się w człowieku. „Burzowa”, jeden z singli zwiastujących pojawienie „Czasu końca złudzeń”, to właśnie ten przypadek. Brzmi rewelacyjnie, jest pełen napięcia, emocji i tej charakterystycznej dla BAiKI iskry, której nie da się podrobić. To piosenka, którą trzeba zapętlić i słuchać bez końca, bowiem każdorazowo odsłania coś nowego.

Melodia jest chwytliwa, ale z wielką klasą. Nie ma tu taniego efekciarstwa, jest za to muzyczna dojrzałość i świadome budowanie nastroju. Tekst, jak to u Kafi Figaj, wielowarstwowy i literacko wyrafinowany.

Na tej płycie Kafi udowadnia, że potrafi pisać bukiety słów, które sluchacza zarażają gorączką myślenia i wielką potrzebą czucia. Są ambientowe, bo dają słuchaczowi przestrzeń i światło do własnej interpretacji. I ona na szczególną pochwałę zasługuje interpretacja Kafi! Jest jak sama letnia burza: namiętna, nieprzewidywalna, zmysłowa. Śpiewa z kobiecego punktu widzenia, z subtelną ironią i czułością zarazem. Jej wokal to nie tylko głos, to emocjonalny pejzaż.

„Burzowa” zostaje na długo po ostatnim dźwięku. I to jest „wada” tego albumu. Brak wytchnienia i 11 piosenek równych sobie, bez żadnych sinusoidalnych górek i dołków.

Szekspir pod gwiazdami

 

Sztuka rodząca się z bólu

Ten album nie powstał łatwo. Kaffi przyznała, że Piotr Banach tworzył go w szaleńczym tempie. Bo to niemal miesiąc bez snu, zmaganie z przemęczeniem i zawrotami głowy. Ale jak to bywa w historii sztuki, dzieła tworzone na granicy sił często stają się najpiękniejsze.
„Czas końca złudzeń” jest tego dowodem.

W każdym dźwięku, uderzeniu po strunach gitary słychać napięcie, determinację, a zarazem czułość i światło. To płyta nagrana „na zaciśniętych zębach” (bo zmuszają na s do tego okoliczności i bezmiar bezmyslności i hipokryzji), ale śpiewająca o miłości, nadziei i duchowej harmonii.

Szekspir pod gwiazdami

Duchowość ponad materię

Nie mamy działów promocji, reklamy, wysyłki – robimy wszystko sami. – mówiła Kafi Figaj w wywiadzie dla radia Wnet.

I może właśnie dlatego ta muzyka jest prawdziwa. Nieprodukowana na taśmie, nieobliczona na kliknięcia. BAiKA nie próbuje się wpasować.
BAiKA istnieje, a to już dziś rzadkość. Ich publiczność rośnie powoli, ale wiernie. To nie przypadkowi słuchacze – to wspólnota ludzi, którzy „podają rękę przez kolczasty drut”, gdy jest źle. I parafrazuje tutaj słowa Marka Dyjaka.

W świecie, gdzie muzyka coraz częściej jest tłem, BAiKA przypomina, że może być przeżyciem. Wielkim!

Szekspir pod gwiazdami

 

Czas końca złudzeń – początek prawdy

Ten album nie kończy się w tonacji smutku. Przeciwnie, w tej tytułowej „końcówce złudzeń” kryje się obietnica nowego początku. Tak, to płyta o stracie, o zmęczeniu, o walce z samym sobą. Ale też o tym, że nawet w chaosie można odnaleźć sens. Bo jak mówi Kaffi: „potrzeba światła, by iść dalej”. I to światło subtelne, nieco mistyczne rozlewa się po każdym dźwięku i słowie tego albumu.

Szekspir pod gwiazdami

„Czas końca złudzeń” nie jest płytą dla każdego. To nie jest muzyka do kawiarni ani do imprezowej playlisty „na chill i cin cin”. To album, który wymaga skupienia, zatrzymania się, wrażliwości. Ale jeśli się mu to poświęci, to odpłaci z nawiązką. Dźwiękiem, słowem i prawdą.

Album „Czas końca złudzeń” nie miał – w zamyśle twórców – pretensji do bycia czymś wielkim czy pompatycznym. Raczej opowiada historię o małych, intymnych momentach w życiu, które składają się na naszą tożsamość, z naszej przeszłości, która i tak nigdy nie zostanie całkowicie wymazana. Ale stał się najważniejszym w karierze Piotra Banach i albumem, który rzuci cień na polską scenę muzyczną na najbliższe długie lata!

Warto też zauważyć, że tym razem Kafi, która dotąd była głównie wokalistką, napisała większość tekstów niż kiedykolwiek wcześniej. To pozwaliło jej jeszcze głębiej wyrazić swoje emocje i dodać nowy wymiar całemu projektowi. Po premierze tej płyty jest już (i słusznie) wymieniana z najlepszymi polskimi damami metafor.

Zamiast epilogu – czekanie na album IV. BAiKI

Szekspir pod gwiazdami

Minęło 10 lat od powstania BAiKA i mimo że przez ten czas zmieniło się wiele, zarówno w muzyce, jak i w samych artystach, to charakter i wyrazistość tego duetu pozostały niezmienne.
Riffy Banacha wciąż brzmią mocno, z tym charakterystycznym dociążeniem, które dobrze dopełnia całość z Jego melodycznym wyczuciem, mistrzostwem i artyzmem. Głos Kafi ma w sobie niepowtarzalny odcień, który niezmiennie przyciąga zmysłowością i nieprzewidywalnością uwagę słuchaczy.

Dzięki „Czasowi końca złudzeń” BAiKA znów potwierdza, że jest najważniejszym i najciekawszym duetów na polskiej scenie muzycznej, jedną z najlepszych grup w Polsce! Nie bojąc się sięgać po trudne tematy, nie schlebiając gustom i medialnym mżawkowym modom, po prostu robią swoje! Ale, ale… czyniąc to w sposób, który rezonuje z odbiorcą i dotyka strun serca i duszy.

Bo BAiKA to już nie tylko duet. To stan ducha.

Ich nowy album, to najpiękniejsza opowieść o dojrzewaniu do prawdy, że złudzenia bywają potrzebne tylko po to, by wreszcie się z nimi pożegnać.

Szekspir pod gwiazdami

P.S. Dorzucę od siebie – kreśląc te słowa 13 listopada 2025 – Kafi, w dniu Twoich drugich 18. urodzin tylko spełnień, olśnień i muz najprzedniejszych w sercu i wokół głowy. Wybran, czyli …

Tomasz Wybranowski

 

Szekspir pod gwiazdami

BAiKA „Czas końca złudzeń” – electro/rock/pop/baroque pop – premiera: 10 listopada 2025

Piosenki na płycie:

1. Osobista kultura
2. Pytanie?
3. Kamaryle
4. Mogło być gorzej
5. Kopciuszek
6. Pa, pa
7. Katarzyna
8. Amatorka
9. Burzowa
10. Na drugi raz pamiętaj
11. Noski

Przeczytaj więcej

ZAIKS pod presją pytań. Dominika Barabas, ePUAP i postulaty zmian. Część 2
ZAIKS pod presją pytań. Dominika Barabas, ePUAP i postulaty zmian. Część 2
Zaczęło się od pomysłu sprzed lat. Dziś „Orzeł i Krzyż” przyciąga tłumy
Zaczęło się od pomysłu sprzed lat. Dziś „Orzeł i Krzyż” przyciąga tłumy
Spór o definicję patriotyzmu. Jak polskie i niemieckie media opisały berliński incydent?
Spór o definicję patriotyzmu. Jak polskie i niemieckie media opisały berliński incydent?