Teraz na antenie:
Radio Wnet
Kultura i media

„Zwykłe czytanie ma niezwykłą moc” – rozmowa z Ireną Koźmińską, inicjatorką kampanii Cała Polska czyta dzieciom

„Czytaj dziecku 20 minut dziennie, codziennie. To jest pokarm dla umysłu i duszy” – przypomina Irena Koźmińska. Po 25 latach kampania wciąż ma ogromne znaczenie.
„Zwykłe czytanie ma niezwykłą moc” – rozmowa z Ireną Koźmińską, inicjatorką kampanii Cała Polska czyta dzieciom

W tym artykule:

  1. Przeczytaj także:

Z okazji Międzynarodowego Dnia Postaci z Bajek gościem audycji była Irena Koźmińska, założycielka Fundacji ABCXXI i inicjatorka jednej z najdłużej działających kampanii społecznych w Polsce – „Cała Polska czyta dzieciom”. W rozmowie opowiada o początkach akcji, jej idei, wyzwaniach współczesnego rodzicielstwa oraz o niezwykłej mocy codziennego czytania dzieciom.

„Czytaj dziecku 20 minut dziennie. Codziennie. To jest pokarm dla umysłu i duszy” – przypomina Irena Koźmińska, podkreślając, że to hasło od 25 lat przyświeca fundacji.


Jak narodziła się kampania „Cała Polska czyta dzieciom”?

Pomysł na ogólnopolską akcję zrodził się w 2001 roku, dwa lata po powstaniu fundacji. Inspiracją była kilkuletnia obserwacja amerykańskiego społeczeństwa.

„Będąc w Stanach, zobaczyłam, że zapracowani rodzice często nie mają czasu dla dzieci. Wtedy trafiłam na artykuł o Jimie Trelease’ie – guru czytania dzieciom. Uświadomiłam sobie, że zwykłe czytanie ma niezwykłą moc.”

Nasza rozmówczyni zauważyła, że w Polsce – w czasie gwałtownych przemian gospodarczych – dzieci mogą stać się ofiarami pośpiechu dorosłych.

„Od początku miałam poczucie, że te zmiany, które były dla dorosłych szansą, dla dzieci mogą oznaczać straty. I tak się niestety stało.”


Czytanie kontra smartfon – wyzwania XXI wieku

W rozmowie pojawia się gorzka refleksja o współczesnych zagrożeniach dla rozwoju najmłodszych.

„Dziś 10% dzieci poniżej pierwszego roku życia dostaje do ręki smartfon. Dzieci do drugiego roku życia – już jedna trzecia. Nastolatki spędzają nawet dziewięć godzin dziennie na scrollowaniu. To musi się odbić na ich zdrowiu.”

Irena Koźmińska zaznacza, że czytanie to nie tylko rozwój języka, ale też bliskość i więź z rodzicem:

„Kiedy rodzic czyta, daje dziecku swoją niepodzielną uwagę. Dziecko to czuje – to jest dla niego miłość. To buduje jego poczucie bezpieczeństwa.”


Dlaczego warto czytać od urodzenia

Założycielka fundacji apeluje, by zaczynać jak najwcześniej:

„Czytanie od urodzenia to absolutna podstawa. Dziecko uczy się języka przez uszy, przez słuchanie. Jeżeli rodzic nie mówi, nie czyta – dziecko nie ma szans, by dobrze rozwinąć mowę i myślenie.”


25 lat później – efekty kampanii i nowe inicjatywy

Choć świat się zmienia, Koźmińska jest przekonana, że misja kampanii jest dziś jeszcze bardziej aktualna:

„Mam poczucie, że nasza kampania ma coraz większy sens. Dzieci żyją w coraz trudniejszym, rozwojowo niebezpiecznym świecie.”

Fundacja od lat prowadzi programy wspierające czytanie – m.in. konkurs literacki im. Astrid Lindgren czy publikację Złotej Listy książek dla dzieci.

„Nie jest obojętne, co czytamy. Tym, co czytamy, meblujemy dziecku głowę i serce.”


Na zakończenie – ulubione książki dzieciństwa

Zapytana o swoje ulubione lektury z dzieciństwa, Irena Koźmińska wspomina:

„‘Dzieci Pana Majstra’ Zofii Rogoszówny – cudowna, wierszowana opowieść z morałem: Cudza własność to rzecz święta.
„Później ‘Słoń Birara’ Ferdynanda Ossendowskiego – książka o przyjaźni chłopca i słonia. Do dziś wzrusza mnie tak samo jak wtedy, gdy czytałam ją jako dziecko.”


Podsumowanie:
Rozmowa z Ireną Koźmińską to nie tylko historia o sukcesie społecznej kampanii, ale przede wszystkim apel o powrót do codziennego rytuału bliskości i słowa. Bo jak mówi sama inicjatorka:

Autorzy:

Przeczytaj więcej

Lato z Rafaelem ruszyło pełną parą!
Lato z Rafaelem ruszyło pełną parą!
WNET Kultura ruszyła. Nowe formaty i transmisje na YouTube
WNET Kultura ruszyła. Nowe formaty i transmisje na YouTube
Dlaczego Niemcy wciąż ufają swoim mediom? Raport Reutersa obnaża paradoks
Dlaczego Niemcy wciąż ufają swoim mediom? Raport Reutersa obnaża paradoks