Wysłuchaj całej rozmowy z Rafałem Blechaczem!
Choć od jego zwycięstwa minęło już 20 lat, nazwisko Rafała Blechacza wciąż budzi silne emocje w świecie muzyki klasycznej. W szerokiej rozmowie z Radiem Wnet pianista opowiada o nowej płycie z mazurkami, o granicach interpretacji Chopina oraz o swojej relacji z duchowością w muzyce. Rozmowa dotyczy także samego Konkursu Chopinowskiego.
Do Konkursu wróci… w grudniu
Październik to dla pianisty czas koncertów i premier. Nasz rozmówca wskazuje, że, poza pojedynczymi wykonaniami, nie miał okazji śledzić XIX Konkursu Chopinowskiego. Zamierza jednak przeanalizować tę edycję „na spokojnie” w grudniu. Szczególnie interesują go III etap i finał – momenty, w których pianiści mierzą się z najbardziej odpowiedzialnymi formami.
W rozmowie odniósł się także do wątku tegorocznej edycji: systemu oceniania. Blechacz podkreśla, że w jego opinii mniej miejsca powinno się oddawać matematyce i arytmetyce punktowej, a więcej – indywidualnej wrażliwości jurorów. Jak zaznacza, to właśnie ona powinna decydować o werdykcie. Blechacz nie odnosił się do systemu oceny w kontekście tegorocznych wyników, a w odpowiedzi na pytanie o jego potencjalne uczestnictwo w Konkursie w roli jurora.
Raczej nie będzie jurorował. „Trudno mi wskazywać, kto ma odpaść”
Choć opinią wielu Rafał Blechacz powinien znaleźć się w Jury Konkursu Chopinowskiego, sam pianista siebie w tej roli nie widzi. Jak mówi, doświadczenia z konkursów w Bydgoszczy i Vigo pozostawiły w nim niepokój:



