W Poranku Radia Wnet Jakub Pilarek zapytał konstytucjonalistę dra Oskara Kidę o skutki możliwego scenariuszu, w którym prezydent Karol Nawrocki kieruje ustawę budżetową do Trybunału Konstytucyjnego. Taki ruch mógłby wynikać choćby próby zagłodzenia przez rząd Donalda Tuska Trybunału Konstytycyjnego czy Krajowej Rady Sądownictwa.
Oskar Kida wskazał, że możliwe są dwie sytuacje, w których TK uzna ustawę budżetową za błędne skonstruowaną.
Ta niekonstytucyjność może być punktowa, czyli tylko jakiś konkretny przepis może być niezgodny z Konstytucją. Wówczas nie dotyka to całej ustawy. Prezydent podpisuje ustawę bez tego przepisu. Może być też tak, że niekonstytucyjność jest tak rażąca, że jest to „wszyte” w ustawę tak, że stanowi to jej integralną część. I wówczas TK może powiedzieć, że te przepisy są nierozerwalnie związane z ustawą. W takim przypadku prezydent może wcale nie podpisać ustawy. I tutaj wchodzimy na kompletnie nieznane wody, jeżeli chodzi o prawo, ponieważ taka sytuacja nigdy nie miała miejsca



