Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Nie wykorzystujemy naszego potencjału morskiego, a nowych inwestycji brak

– Nowa władza żyje z naszych inwestycji i przecina nasze wstęgi – mówi w Poranku Radia Wnet Kacper Płażyński. Krytykuje stagnację w portach i brak wizji rozwoju polskiej gospodarki morskiej.
Nie wykorzystujemy naszego potencjału morskiego, a nowych inwestycji brak

Tankowiec w pobliżu terminala LNG, fot. Maciej Margas – PGNiG archive

Posłuchaj całej rozmowy:

Polska ma potencjał, by stać się gazowym centrum Europy Środkowej, ale potrzebna jest długofalowa strategia i kontynuacja inwestycji

– ocenił poseł Kacper Płażyński (Prawo i Sprawiedliwość) w rozmowie z Radiem Wnet. Jego zdaniem obecny rząd „żyje z inwestycji poprzedników” i zaniedbuje nowe projekty gospodarki morskiej.

Nowa ekipa kończy to, co my zaczęliśmy. Często z opóźnieniem, a niektóre ważne projekty po prostu zarzuciła

– dodał.

Płażyński odniósł się także do inicjatywy prezydenta Karola Nawrockiego „Tak! Dla Polskich Portów”, która jest strategicznym wizją polskiej gospodarki morskiej.

Pan prezydent popiera program Prawa i Sprawiedliwości, który my realizowaliśmy od lat. Dziś nowa ekipa po prostu kończy to, co my zaczęliśmy – czasem z opóźnieniem, czasem w ogóle rezygnując z kluczowych projektów

– komentuje Płażyński.

https://wnet.fm/2025/10/20/ekonomia-kontra-emocje-portfel-rozliczy-rzad-tuska/

Odra i Elbląg wstrzymane, porty w zadyszce

Poseł PiS przypomniał, że część kluczowych przedsięwzięć infrastrukturalnych, w tym budowa drogi wodnej na Odrze, została zatrzymana.

 To najtańsza i najszybsza droga transportu cargo do portów. Niestety, rząd nie chce jej realizować, być może pod wpływem tzw. zielonego lobby lub nacisków Niemiec

– stwierdził.

Według Płażyńskiego, po zmianie władzy polskie porty „złapały zadyszkę”. Choć część inwestycji jest kończona, w 2024 roku po raz pierwszy od dekady spadł ogólny wolumen przeładunków.

Wiceminister chwali się wzrostem kontenerów, ale pomija resztę danych. Fakty są takie, że łączny ruch w portach spadł

– zaznaczył.

W jego ocenie, Elbląg jest przykładem niewywiązania się rządu z obietnic.

Zapowiadano 70 milionów złotych na inwestycje w porcie, ale do dziś nie wydano ani złotówki. Tor wodny wciąż niepogłębiony, a do portu wpływają tylko jachty

– powiedział parlamentarzysta.

https://wnet.fm/2025/10/20/prezydent-nawrocki-na-litwie-via-baltica-to-most-partnerstwa-i-przyjazni/

Polska szansą dla regionu

Płażyński zwrócił uwagę, że Polska może stać się hubem gazowym Europy Środkowej, obsługując dostawy gazu skroplonego z USA i Kataru.

Czesi i Słowacy już dziś deklarują chęć współpracy. Od 2028 roku Unia Europejska zakazuje importu rosyjskiego gazu, także skroplonego. Jeśli przygotujemy infrastrukturę, Polska może zarabiać miliardy rocznie

– powiedział.

Polityk podkreślił, że strategię energetyczną i portową należy planować z wyprzedzeniem.

Takie inwestycje buduje się na dekady. Jeśli nie zaczniemy teraz, inni przejmą długoterminowe kontrakty i stracimy szansę

– ocenił.

Nowe szlaki handlowe

Płażyński pozytywnie ocenił dopłynięcie do Gdańska pierwszego w historii statku z Chin trasą arktyczną.

To wydarzenie symboliczne. Skraca drogę przez Kanał Sueski o połowę i pokazuje rosnącą rolę Gdańska na mapie światowego handlu

– podkreślił.

Nierównowaga z Ukrainą

Poseł PiS zwrócił też uwagę na rosnącą obecność ukraińskich przewoźników kolejowych w Polsce i brak wzajemności w dostępie do rynku.

Ukraińskie Cargo rozwija działalność w Polsce, podczas gdy nasi przewoźnicy nie są wpuszczani na Ukrainę. To nierówne warunki konkurencji

– mówił.

Jego zdaniem, jeśli rząd nie podejmie działań dyplomatycznych, PKP Cargo może stracić w najbliższych latach nawet kilkadziesiąt procent udziałów w rynku.

Pomoc Ukrainie jest potrzebna, ale w gospodarce trzeba bronić własnych interesów

– zaznaczył Płażyński.

/ad

Przeczytaj więcej

Polska i Wielka Brytania budują strategiczny sojusz. Prof. Rzegocki wskazuje na przełom
Polska i Wielka Brytania budują strategiczny sojusz. Prof. Rzegocki wskazuje na przełom
28-letni radny z KO zarobił 1,6 mln zł w rok. „W pracy go nie było, a brał publiczną kasę?”
28-letni radny z KO zarobił 1,6 mln zł w rok. „W pracy go nie było, a brał publiczną kasę?”
„Polacy dostają po kieszeni”. Kania o spadkach poparcia dla rządu
„Polacy dostają po kieszeni”. Kania o spadkach poparcia dla rządu