Piotr Alexewicz wykonał w finale Konkursu Chopinowskiego Koncert f-moll op. 21 i obowiązkowego Poloneza-fantazję op. 61. Pianista rozmawiał z dziennikarzami po swoim finałowym występie.
Po finale Konkursu Chopinowskiego Piotr Alexewicz nie wpadał w euforię – „Emocje są zawsze właściwie takie same. Człowiek zastanawia się nad każdą nutą, którą zagrał – która była dobra, która była niedobra. Nigdy nie jest w stu procentach zadowolony, ale zawsze jest dużo rzeczy, z których można być dumnym” – mówił tuż po zejściu ze sceny.
Artysta przyznał, że każdy występ staje się dla niego źródłem refleksji i bodźcem do dalszej pracy. – „Konkurs powinien być dla każdego pianisty źródłem wielu refleksji i czerpania nowych pokładów siły. Muzyk rozwija się całe życie i nie da się temu zaprzeczyć” – podkreślił.




