Teraz na antenie:
Radio Wnet
Kultura i media

„Jesteśmy tu tylko na chwilę” – podróż Oready trwa. Wywiad z Kasią Biesagą o nowej płycie, ewolucji brzmienia i emocjach

Przed nami wielka premiera drugiego albumu formacji Oreada, w którym folk spotyka pop i syntezatory! Już 17 października 2025 poznacie materiał z krążka "Jesteśmy tu tylko na chwilę".
„Jesteśmy tu tylko na chwilę” – podróż Oready trwa. Wywiad z Kasią Biesagą o nowej płycie, ewolucji brzmienia i emocjach

 

Tutaj do wysłuchania rozmowa z Kasią Biesagą, głosem i pięknym wyrazem artystycznym Oready:


Zmiany, które niosą nowe dźwięki: „Jesteśmy tu tylko na chwilę”

W muzyce OREADA zmiany są zauważalne i przemyślane. Po sukcesie debiutanckiego albumu zespół nie zamierzał spocząć na laurach. Na nowej płycie słyszymy więcej syntetycznych brzmień, które kontrastują z tradycyjnymi, słowiańskimi motywami, z których zespół jest znany. Kasia Biesaga, wokalistka grupy, opowiada o procesie twórczym, który stanowił wyjątkową podróż dla całego zespołu.

– Po pięciu latach od debiutu poczułam, że to już nie ta sama ja, że dojrzałam do nowych tematów i brzmień. – mówiła Kasia Biesaga w rozmowie ze mną. – Nowa płyta jest dojrzalsza. Choć jest pełna popowych melodii, to głębiej dotyka tematów, które dotychczas były dla nas mniej obecne. I nie chodzi tylko o zmianę w muzyce, ale o to, co chcemy przekazać słuchaczom.

 

Brzmienie albumu, określane przeze mnie samego, jako „etno-pop roots”, odwołuje się do słowiańskich korzeni zespołu, ale z nowoczesnym twistem. W tej mieszance odnajdujemy zarówno pulsujące syntezatory, jak i wyrafinowane instrumenty akustyczne. Muzyka nie boi się eksperymentów, ale nadal zachowuje swoje etniczne fundamenty.

Te zmiany to naturalna ewolucja – muzyka jest wynikiem naszych emocji. Ale te emocje nigdy nie kłamią! – wyjaśnia Kasia.

Emocje, które przeplatają się z codziennością: życie rodzinne i artystyczne wyzwania

Jednym z kluczowych tematów rozmowy była kwestia łączenia życia rodzinnego z intensywną karierą artystyczną. Dla Kasi Biesagi i reszty zespołu OREADA, którzy oprócz działalności muzycznej muszą sprostać obowiązkom rodzinnym, każdy dzień to balansowanie pomiędzy tym, co osobiste, a tym, co publiczne.

Nasze życie jest wypełnione muzyką, ale również rodziną. Czwórka dzieci to dużo, więc każdą chwilę spędzoną na próbach, koncertach czy w studiu traktujemy jak prezent.mówi Kasia Biesaga.

To codzienne balansowanie pomogło im wypracować na nowej płycie szczególną wrażliwość na emocje. „Słuchając naszej muzyki, widać, że już nie jesteśmy młodymi artystami, którzy tylko wyrażają siebie. Teraz patrzymy na życie z bardziej dojrzałej perspektywy – jest więcej przestrzeni na refleksję, na wyciąganie wniosków z codzienności” – tłumaczy Kasia. Zespół, mimo trudności związanych z organizowaniem wspólnych prób, zawsze znajduje sposób, by w pełni oddać się twórczości.

Powrót do korzeni, ale na własnych zasadach i kołach marzeń…

Jest coś magicznego w słowiańskich motywach, które towarzyszą Oreada od samego początku. Widać to na ich debiutanckim albumie „Mówili mi ludzie” [2020], ale także na nowej płycie. Jednak w tej odsłonie muzyka jest bardziej dojrzała i osadzona w współczesnym świecie. Kasia, choć nie rezygnuje z korzeni, mówi, że teraz, po pięciu latach, zespół jest gotowy na więcej: „W poprzednich latach pochłaniały nas bardziej etniczne inspiracje. Teraz bardziej niż kiedykolwiek czujemy, że możemy połączyć to z nowoczesnymi brzmieniami”.

To owa właśnie ta zaskakująca różnorodność daje nową jakość ich muzyce. Zespół sięga po brzmienia, które balansują pomiędzy etno, popem, a elektroniką, wprowadzając syntezatory, które wcześniej były tylko tłem.

Nie chcieliśmy pozostać przy tej samej formule. Czasem trzeba iść do przodu, by nie utknąć w przeszłości! – podkreśla Biesaga.

Koncerty, które zmieniają wszystko: energia na żywo

 

Choć płyta „Jesteśmy tu tylko na chwilę” to zupełnie nowa jakość, to Kasia przyznaje, że koncerty będą prawdziwym sprawdzianem. Pierwsze występy, szczególnie ten premierowy, już 17 października 2025  w Łodzi (szczegóły poniżej), mają być wyjątkowym doświadczeniem zarówno dla zespołu, jak i dla publiczności. „To będzie nasze pierwsze wykonanie całego albumu na żywo. Jestem podekscytowana, ale też pełna obaw. Chcemy, żeby każda nuta wybrzmiała tak, jak powinna” – mówi Kasia.

Zespół jest świadomy, że ich muzyka to nie tylko płyta! To przede wszystkim kontakt z publicznością, która czeka na każde ich słowo i dźwięk.

Nie możemy doczekać się, by zobaczyć, jak ludzie zareagują na naszą muzykę na żywo. Te koncerty to prawdziwe obcowanie z emocjami. Każdy z nas daje z siebie wszystko! – piękny głos, choć nie tylko, głos Oready.

A poniżej moja ukochana starej pieśni „Lipka”. Absolutna doskonałość!!! Obejrzyjcie proszę, czyniąc sobie chwilę przerwy w lekturze…

 

„Jesteśmy tu tylko na chwilę” – o co chodzi w tym tytule?

Tytuł płyty „Jesteśmy tu tylko na chwilę” to z jednej strony przypomnienie o ulotności życia, z drugiej o potrzebie bycia tu i teraz. Kasia Biesaga przyznaje, że to właśnie ten temat był dla niej kluczowy w pracy nad tekstami na albumie.

Nasza twórczość zawsze była pełna refleksji o świecie, o ludziach. Ale teraz czuję, że ta refleksja jest bardziej osobista. Chcemy inspirować naszych słuchaczy do działania – do zmian na lepsze” – mówi Kasia Biesaga. –

Wartości, które zespół chce przekazać, nie ograniczają się tylko do słów. Album to pełna paleta emocji, które mają zmusić do zastanowienia, ale również dawać nadzieję i inspirację.

Mamy nadzieję, że ta płyta pomoże ludziom spojrzeć na życie z innej perspektywy, bardziej uważnie, bardziej autentycznie. – podsumowuje Kasia Biesaga.

 

Oreada nie boi się zmieniać. Ich muzyka to przede wszystkim emocje, które przekładają się na brzmienie i słowa. Zespół, choć sięga po nowoczesne środki wyrazu, nie zapomina o swoich słowiańskich korzeniach. Płyta „Jesteśmy tu tylko na chwilę” to dowód na to, że zespół nieustannie się rozwija, a ich muzyka zyskuje coraz więcej przestrzeni.

Nadchodzące koncerty to szansa na to, by na żywo doświadczyć tej muzycznej podróży. I choć życie to rzeczywiście tylko chwila, Oreada udowadnia, że chwile te mogą być pełne głębokich przeżyć i niezapomnianych emocji.

Będzie wyjątkowo już w piątek 17 października 2025, bowiem Oreada zagra pierwszy koncert promujący nową płytę „Jesteśmy tu tylko na chwilę”, w Ich rodzinnym mieście Łodzi, w sali ŁCW w Łodzi.

Koncert w Łódzkim Centrum Wydarzeń będzie pierwszą okazją, aby usłyszeć nowe utwory na żywo! Zagramy dla Was premierowe kompozycje, ale nie zabraknie też piosenek, które dobrze znacie i śpiewaliście z nami nie raz? – zapraszają muzycy Oready. – To wieczór, którego nie możecie przegapić – chcemy przeżyć go razem z Wami! 💚

Data: 17.10.2025, godz. 19.30

Miejsce: Sala widowiskowa ŁCW, Zachodnia 54/56, 90-403 Łódź

Bilety: https://stage24.pl/events/oreada-sala-widowiskowa-lcw-5477

Nie możemy się doczekać, żeby razem z Wami przeżyć tę muzyczną podróż! – mówi cała w skowronkach i kaskadzie pięknych uśmiechów Kasia Biesaga. 

Zakup płytę Słuchaczko – Słuchaczu Radia Wnet „Jesteśmy tu tylko na chwilę” jeszcze w przedsprzedaży. Zaprawdę powiadam WARTO!!!

Przeczytaj więcej

Lato z Rafaelem ruszyło pełną parą!
Lato z Rafaelem ruszyło pełną parą!
WNET Kultura ruszyła. Nowe formaty i transmisje na YouTube
WNET Kultura ruszyła. Nowe formaty i transmisje na YouTube
Dlaczego Niemcy wciąż ufają swoim mediom? Raport Reutersa obnaża paradoks
Dlaczego Niemcy wciąż ufają swoim mediom? Raport Reutersa obnaża paradoks