Teraz na antenie:
Radio Wnet
Kultura i media

HORYZONT ZDARZEŃ. Kołysanka światła i cienia. Wrocław stolicą fotografii. Rozmowa z Agnieszką Antosiewicz-Mas

Zaczerpnięta z fizyki czarnych dziur metafora „horyzontu zdarzeń” zyskała tu wymiar filozoficzny i egzystencjalny. To nie tylko punkt graniczny, za który
HORYZONT ZDARZEŃ. Kołysanka światła i cienia. Wrocław stolicą fotografii. Rozmowa z Agnieszką Antosiewicz-Mas

Pełna poetyckiej zadumy o przemijaniu praca Sławomira Tabisa.

Czekam na cios, który mógłby przebić ciszę…”

(fragment wiersza „Kołysanka” Tomasza Wybranowskiego)

Cisza, która mówi – fotografia jako granica

Są takie momenty, gdy świat się zatrzymuje. Klatka obrazu staje się przestrzenią niemal sakralną – zawieszoną pomiędzy tym, co już było, a tym, czego nigdy nie będzie. Właśnie taka idea przyświeca wystawie „Horyzont Zdarzeń”, która dojrzewała w sercu Agnieszki Antosiewicz-Mas, pani kurator wyczulonej na głębokie sensy, artystki słowa i obrazu, kobiety światła i struktury.

To ona tchnęła życie w tę ekspozycję – jak oddech w dłoń zmarzniętą. Z pokorą, ale i stanowczością – prowadząc dialog z rzeczywistością fotograficzną, z artystami, z widzem. To ona postawiła pytania, które – niczym horyzont zdarzeń – nie pozwalają wrócić do wcześniejszych, wygodnych interpretacji.

Tomasz Wybranowski

Kurator wystawy „Horyzont zdarzeń” – Agnieszka Antosiewicz – Mas. Fot. archiwum własne.

Tutaj do wysłuchania rozmowa Tomasza Wybranowskiego z Agnieszką Antosiewicz – Mas: 

Horyzont zdarzeń – metafora końca i początku

Zaczerpnięta z fizyki czarnych dziur metafora „horyzontu zdarzeń” zyskała tu wymiar filozoficzny i egzystencjalny. To nie tylko punkt graniczny, za którym światło nie wraca. To także przestrzeń, w której człowiek traci pewność, poznanie grzęźnie, a sensy przestają być oczywiste.

To moment, kiedy sztuka nie ilustruje – lecz pyta. Gdzie obraz nie pokazuje – tylko prowadzi ku niewidzialnemu. W tej wystawie nie chodzi więc o kadry. Chodzi także o doświadczenia. Nie o dokument, szczegółowy i dokładny zapis, lecz bardziej o dotyk światła, który próbuje objąć to, co wiecznie wymyka się uchwyceniu.

 

 

 

Jedno z mistrzowskich „zaklęć czasu” Krzysztofa Saja.

Twórcze trajektorie – głosy środowiska ZPAF

Wystawa gromadzi prace artystów i artystek związanych ze Związkiem Polskich Artystów Fotografików – Okręg Dolnośląski. Każdy z nich odpowiada na temat inaczej – z osobistą wrażliwością i estetyką.

To Teresa Anniuk-Gulak, Patrycja Antonik, Agnieszka Antosiewicz-Mas, Patrycja Basińska, Jacek Boczar, Xeniya Brik, Sylwia Bukowicka, Marek Bułaj, Beata Chłopeniuk, Czesław Chwiszczuk, Monika Cichoszewska, Elżbieta Drewniak, Sławoj Dubiel, Andrzej Dudek-Dürer, Alek Figura, Tomasz Fronckiewicz, Grzegorz Gajos, Łukasz Gawroński, Ewa Gnus, Barbara Górniak, Anka Gregorczyk, Waldemar Grzelak, Zenon Harasym, Mariusz Hertmann, Roman Hlawacz, Nina Hobgarska, Jarosław Jarema, Krzysztof Jurecki, Szymon Kaczmarczyk, Piotr Kaczmarek, Piotr Komorowski, Grzegorz Kosmala, Krzysztof Kowalski, Piotr Kucia, Krzysztof Kuczyński, Stanisław Kulawiak, Jacek Bogusław Lalak, Katarzyna Laskus-Stwora, Magdalena Lasota, Lila Leń, Józef Ligęza, Marek Liksztet, Halina Marduła, Ewa Martyniszyn, Marek Maruszak, Wojciech Miatkowski, Tomasz Mielech, Janusz Moniatowicz, Janusz Musiał, Mariusz Mykicki, Roland Okoń, Tobiasz Papuczys, Marek Czesław Pieczonka, Michał Pietrzak, Przemek Piwowar, Andrzej Płochocki, Magda Podsiadły, Irena Polit, Titus Poplawski, Wojciech Neprosti Potocki, Tadeusz Piotr Prociak, Mariusz Raźniewski, Wacław Ropiecki, Andrzej Rutyna, Krzysztof Saj, Dorota Sitnik, Sławek Skrobała, Łukasz Spychała, Maciej Stawiński, Marek Szyryk, Sławomir Tobis, Rafał K. Warzecha, Marek Wesołowski, Aneta Więcek-Zabłotna, Marcin Wiktorski, Jerzy Wojtowicz, Iwona Wojtycza-Fronckiewicz, Radosław Wróbel, Waldemar Zieliński.

Dzieło Doroty Sitnik

Wystawa „Horyzont zdarzeń” – rytuał światła i wiecznej obecności w cyklu zmienności materii i ducha

W czasach przyspieszenia i natychmiastowości, doroczna wystawa środowiska staje się czymś więcej niż tylko przeglądem prac. To rytuał, zbiorowe zatrzymanie się nad tym, co ważne, głębokie, trwałe.

– Czy ma to sens? – zapytałem panią kurator Agnieszkę Antosiewicz-Mas. A ona odpowiedziała bez zastanowienia:

– Ma. Bo w świecie, gdzie zanikają więzi i wspólnoty, taka wystawa jest niczym ognisko, jako miejsce, gdzie można się ogrzać, posłuchać, i być wysłuchanym, ale także zobaczyć siebie i świat oczami innych artystów fotografików.

Tu fotografia nie konkuruje. Nie porównuje. Przestrzeń ekspozycji – pod opieką Muzeum Współczesnego Wrocław i ZPAF – to miejsce współistnienia.

„Blizny” Anety Więcek – Zabłotnej.

Z głębi czarnej dziury – filozofia obrazowania

Pojęcie „horyzontu zdarzeń” pochodzi z kosmologii i odnosi się do granicy czarnej dziury, spoza której nie może wydostać się ani światło, ani materia. Nic…

To obszar, w którym czasoprzestrzeń się załamuje, a wszelkie narzędzia poznania zawodzą. Filozoficznie i metaforycznie, horyzont zdarzeń symbolizuje granicę ludzkiego doświadczenia, w którym styka się to, co znamy, z tym, co niewyrażalne i niepojęte. Jest to punkt, w którym spotykają się lęk, tajemnica i nadzieja na głębsze zrozumienie.

Fotografia, podobnie jak czarna dziura, jest „granicą”, w której zderzają się elementy widzialne i niewidzialne. W jej obecności pojawia się pytanie o to, co zostaje poza kadrem… To pytanie o przestrzeń, której nie da się uchwycić.

Obrazy, które zatrzymują momenty, wskazują na rzeczywistość, która umyka, tak jak horyzont zdarzeń, za którym znikają wszelkie pewności i definicje.

Wystawa oddycha filozofią. Barthes, Heidegger, Tatarkiewicz – ich duchy unoszą się nad tymi pracami. Fotografia tu nie „przedstawia” i „nie ukazuje”, lecz pyta o istotę istnienia, o granice doświadczenia. W estetyce „horyzontu zdarzeń” mieści się niepokój i tęsknota. Prace artystów nie szukają definicji. One prowadzą ku przestrzeni, gdzie pytania są ważniejsze niż odpowiedzi. Gdzie obraz jest próbą dotknięcia tego, co nieprzekładalne.

Pojęcie „horyzontu zdarzeń” pochodzi z kosmologii i odnosi się do granicy czarnej dziury, spoza której nie może wydostać się ani światło, ani materia. To obszar, w którym czasoprzestrzeń się załamuje, a wszelkie narzędzia poznania zawodzą. Filozoficznie i metaforycznie, horyzont zdarzeń symbolizuje granicę ludzkiego doświadczenia, w którym styka się to, co znamy, z tym, co niewyrażalne i niepojęte. Jest to punkt, w którym spotykają się lęk, tajemnica i nadzieja na głębsze zrozumienie.

Przejmujące, bo dotykające eschatologii dzieło Waldemara Zielińskiego.

Kołysanka istnienia – fotografia jako poezja czekania

W tej przestrzeni – między czasem a światłem – rodzi się poezja. Jak w moim wierszu „Kołysanka”, który, mam nadzieję, znajdzie swoje echo w sercach widzów tej wystawy.

To dobre miejsce

Jak cisza, która nie pyta o

Jego

Imię”

To dobra wystawa. Wrażliwa. Bardzo potrzebna. I mądra. A to wszystko dzięki Agnieszce Antosiewicz-Mas, która nie tylko prowadzi, widzi więcej, ale i słuchać potrafi artystów w przecięciu ich snów i twórczego aktu. Pani kurator tworzy przestrzeń otwartą. Jak horyzont. Jak światło w czerni. Jak szept na skraju obecności.

Wernisaż już w najbliższy czwartek – 9 października. Wszystkie drogi tego dnia prowadzą do nadzwyczajnego miejsca. To Muzeum Współczesne Wrocław (Plac Strzegowski 2, poziom 3). Początek godzina 17:00. Wystawę – co mnie osobiście cieszy najbardziej – można oglądać do 16 lutego 2026 roku. 

Koncepcja: Zarząd Okręg Dolnośląski ZPAF

Współpraca kuratorska: Michał Pietrzak

Okręgowa Rada Artystyczna OD ZPAF: Piotr Komorowski, Czesław Chwiszczuk, Maciej Stawiński

Organizatorzy: Związek Polskich Artystów Fotografików Okręg Dolnośląski, Muzeum Współczesne Wrocław

Wystawie towarzyszy katalog wydany przez: Związek Polskich Artystów Fotografików Okręg Dolnośląski, Muzeum Współczesne Wrocław, Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu – Instytucja Kultury Samorządu Województwa Dolnośląskiego

Wystawa i katalog zostały sfinansowane ze środków Gminy Wrocław www.wroclaw.pl oraz budżetu Samorządu Województwa Dolnośląskiego www.dolnyslask.pl

 

Tomasz Wybranowski

Maciej Stawiński „Pułap 2” tryptyk .solarigrafia. Wydruk pigmentowy [2024].

Przeczytaj więcej

Świętujemy 17. urodziny Radia Wnet. To już dzisiaj!
Świętujemy 17. urodziny Radia Wnet. To już dzisiaj!
Niemieckie media alternatywne walczą o przetrwanie
Niemieckie media alternatywne walczą o przetrwanie
Siergiej Lebiediew na Targach Książki. Diego Ramirez: to autor, o którym być może będzie się pisało za dwa wieki
Siergiej Lebiediew na Targach Książki. Diego Ramirez: to autor, o którym być może będzie się pisało za dwa wieki