Gość „Popołudnia Wnet” tłumaczy ustawę o rolnictwie prezydenta Karola Nawrockiego „Ochrona Polskiej Wsi”. Zakłada m.in. zakaz sprzedaży ziemi w obce ręce do 2036 roku. Wspomina również o ustawie, która ma zakładać skup polskiej żywności przez supermarkety działające w naszym kraju. Zauważa także, że ustawy rolnicze są w tzw. „zamrażarce”:
Ja przypomnę, że razem z Prawem i Sprawiedliwością cały pakiet umów, ustaw przygotowaliśmy, które są od 19 co najmniej miesięcy mrożone w Komisji Rolnictwa. Tam jest inna ustawa, którą mam nadzieję wkrótce pan prezydent przedstawi. Polega na obowiązku dla supermarketów, aby kupowały żywność lokalną. Tę lokalność zdefiniowaliśmy jako żywność z powiatu. Jeżeli nie ma takiej żywności w danym powiecie i sąsiednich, to z województwa i województw sąsiednich. Jeżeli ustawa byłaby przyjęta, to supermarkety musiałyby kupować ponad 50% żywności polskiej.
Polityk zwraca uwagę na działania koalicji rządzącej. Podaje statystykę, z której wynika, że przez takie partie jak Platforma Obywatelska i PSL, produkcja trzody chlewnej spadła o 6%. Poseł liczy na obrót spraw:
W trakcie rządów Prawa i Sprawiedliwości przez 8 lat spadek produkcji trzody chlewnej to było 12%. W tej chwili Platforma z PSL-em bije kolejne rekordy. Oni w ciągu roku zmniejszyli produkcję trzody chlewnej o ponad 6%. Mam nadzieję, że jakoś pójdą po rozum do głowy, bo jeżeli nie będziemy mieć w Polsce produkcji trzody chlewnej, to nasze zboża będą taniały.





