W środę Izrael zaatakował Damaszek, stolicę Syrii. Celem nalotu była siedziba syryjskiej armii, ale rakiety spadły również nieopodal pałacu prezydenckiego. W rozmowie z Jaśminą Nowak sytuację na Bliskim Wschodzie komentuje Michał Bruszewski. Wskazuje na istotne tło obecnej eskalacji, związane z sytuacją na południu Syrii.
Wojska rządowe rekrutujące się z dawnej koalicji oddziałów Hayat Tahrir al-Sham (HTS), które wygrały wojnę w Syrii, przejmują kontrolę na południu pod miastem Suwajda, w enklawie druzyjskiej. A Druzowie mają bardzo dobre relacje z Izraelem. Społeczność druzyjska żyje i w Libanie, i w Syrii, i w Izraelu. W Izraelu są to bardzo lojalni obywatele, którzy służą w armii izraelskiej, więc Izrael traktuje ich jako swoich sojuszników
– mówi Bruszewski.





