Bardzo egzotyczny ptak sceny muzycznej pochodzący ze Śląska. Absolwent Prywatnej Szkoły „Nice Noise” w Katowicach, nauczyciel w „Kids From The Studio”. Ma za sobą wiele lat pracy na estradzie. Uczestniczył w wielu projektach, między innymi własnym: Czesław Kazimierek Project. Jego muzyka koi, relaksuje, pomaga otworzyć się na dialog przede wszystkim ze sobą. W brzmieniu muzyki, którą komponuje, wyczuwalny jest rockowy pazur z pierwiastkami jazzu, bluesa i soulu. W życiu podąża tylko jedną drogą i jest to z pewnością ścieżka dźwiękowa.
Tak o Czesławie Kazimierku czytamy na stronie agencji Luxart. Jak sam artysta charakteryzuje swój sceniczny kontakt z sympatykami jego twórczości?
Publiczność wszędzie jest fantastyczna. To nie jest tak, że mniejsze miasta to publiczność jest niewyedukowana muzycznie, wręcz odwrotnie czasami. Nawet jak jest na koncercie powiedzmy 30-40 osób, ale ta publiczność jest bardzo wsłuchana w każdy szczegół i często się zdarza, że powiedzmy grając w małych klubach potrafimy zagrać więcej niż program, ponieważ oni jeszcze chcą bisów i zdarzało się parę razy, że graliśmy po 3, po 4 bisy.
/awk



