Generał Marek Łapiński, który w latach 2015-2018 był Komendantem Głównym Straży Granicznej, wspomina znieważanie i zniesławianie funkcjonariuszy, którzy bronili granicy polsko-białoruskiej za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Wojna hybrydowa na naszej granicy zaczęła się po fałszowanych wyborach 2020 roku na Białorusi. Polska bardzo aktywnie potępiła wtedy reżim i dała schronienie białoruskim uchodźcom, co bardzo rozeźliło Łukaszenkę. W wywiadzie wprost powiedział, że będzie wysyłał przemytników, narkotyki i zwykłych morderców za sankcje, które spotkały Białoruś. I zaczął to robić
– mówi gen. Marek Łapiński.




