W finalne kampanii wyborczej wybuchła afera wokół prawdopodobnie nielegalnej ingerencji w polski proces wyborczy przez czynniki zewnętrzne, a także działania Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK), która nierzetelnie informowała o tej sprawie.
W rozmowie z Łukaszem Jankowskim gen. Andrzej Kowalski stwierdza, że „kula śnieżna wiedzy w tej sprawie będzie się powiększać”.
Cały czas jednak pozostaje ten najważniejszy znak zapytania: kto był incjatorem? Tutaj oczywiście są pewne podejrzenia, czy wręcz nawet można powiedzieć prawie pewność, ale też za czyje pieniądze to wszystko się działo? Na razie ślad pieniędzy urywa się gdzieś w okolicach Partii Demokratycznej Stanów Zjednoczonych. A z kolei kiedy pytamy na czyją to było korzyść, to wszystko wskazuje na to, że Rafała Trzaskowskiego, pomimo tych pokrętnych tłumaczeń




