W numerze 11/2025 tygodnika „Do Rzeczy”, w tekście „Kolonizacja eteru” pan Jan Pospieszalski napisał w jego finale:
/…/ Tantiemy zaś płacone przez polskich nadawców lądują na kontach zagranicznych twórców i producentów. Gdy Radio Wnet zaczęło notować wzrost słuchalności, przejmując audytorium uciekające z Polskiego Radia, łudziłem się, że w niezależnej polskiej rozgłośni redakcja dostrzeże ten absurd – na antenie, gdzie tyle mówi się o interesie narodowym, o zagrożonych polskich branżach, niemal w ogóle nie ma polskiej muzyki. Wygląda na to, że twórcy dobrej informacji i publicystyki nie zdają sobie sprawy, jak bardzo ulegli kulturowej kolonizacji.
Pomyślałem sobie, że pan Jan Pospieszalski słucha Radia Wnet tylko wycinkowo, albo … wcale. Śpieszę więc z repliką, która chwilami może być nieprzyjemna, ale nigdy niegrzeczna i pozbawiona szacunku dla bardzo dobrego muzyka.





