Ameryka to wspaniały kraj. Ciągle daje nam jakieś prezenty. Trzeba przyznać, nie wszystkie trafione.
Kiedyś Ameryka dała nam Reagana, który pomógł obalić komunizm.
W latach 90-tych dała nam jednak Jeffreya Sachsa. Ten doradził ministrowi Leszkowi Balcerowiczowi terapię szokową, która pomogła w uwłaszczeniu się nomenklatury i utrwaliła postkomuniz.
Teraz przyszedł czas na prezydenta Trumpa, który najwyraźniej nie może się zdecydować, czy chce być nowym Roosveltem, który znowu wepchnie nas w ruskie łapska, czy nowym Reaganem.




