Posłuchaj całej audycji:
Nasza redakcyjna podróżniczka opuściła mroźną, fascynującą Alaskę i dotarła już do Korei Południowej. Okazał się, że stolica tego kraju wrze, ponieważ nie ustają tam protesty.
Sprzeciwiają się obecnemu prezydentowi. Mijam te protesty każdego dnia, stały się już codziennością mieszkańców Seulu. Pierwszego dnia, kiedy taksówkarz wiózł mnie do hotelu i wpadliśmy w korek, to sam z siebie zaczął mówić, że prezydent źle rządzi Koreą




