W piątek policja doprowadziła Zbigniewa Ziobro do nielegalnie działającej sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Wcześniej polityk udzielił wywiadu na żywo Telewizji Republika. Dotarcie Zbigniewa Ziobro do redakcji Republiki ewidentnie pokrzyżowało szyki członków komisji, jak również policji.
Członkowie komisji nie zdecydowali się przesłuchać byłego ministra, który został doprowadzony po zaplanowanym czasie i zapowiedzieli, że skierują wnioskiem o jego aresztowanie. Teoretycznie za lekceważenie obowiązków świadka Zbigniewowi Ziobro może grozić 30 dni aresztu. Jednak komisja, z uwagi na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, działa obecnie poza prawem.
Komisja w panice przerywa swoje posiedzenie, wnioskując o areszt faceta, który znajduje się kilkanaście metrów dalej. To jest oczywiście absurd i na pewno chwały komisji nie przyniesie. To niby-komisja, bo wyrok TK obowiązuje



