W poniedziałek wieczorem czasu polskiego Donald Trump został zaprzysiężony na 47. prezydenta Stanów Zjednoczonych. W trakcie ceremonii wygłosił programowe przemówienie.
Nic mnie nie zaskoczyło. Właściwie wszystko, co Donald Trump mówił, powiedział jeszcze raz. I rzeczywiście bardzo dobrze powiedział, że jest to rewolucja zdrowego rozsądku. Mówił, że chce być człowiekiem czyniącym pokój, który jednoczy. Plus różne rzeczy, jak lądowanie na Marsie, „zabierzmy Kanał Panamski”, „będziemy pompować ropę naftową”. Więc jednym słowem – nic nowego. Ale jest to jednak odżywcze, bo jest to powrót do języka konkretów, do języka prawdy. Po tych czterech latach to jest naprawdę ożywiające
– stwierdził analityk.





