W rozmowie z Jaśminą Nowak dr Marcin Romanowski stwierdza, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką przed wymiarem sprawiedliwości. Polityk zaznacza, że wyjechał z Polski samochodem jeszcze przed zapadnięciem decyzji o jego tymczasowym aresztowaniu w ramach śledztwa w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.
To wyjazd związany z prześladowaniami politycznymi, związany z tym, że wcześniej wnioskowałem o ochronę prawną na Węgrzech, którą uzyskałem ze strony państwa węgierskiego. Dla ludzi z koalicji 13 grudnia to była ucieczka. Dla mnie to obrona i walka z bezprawiem, z którym mamy w Polsce od roku do czynienia
– mówi były wiceminister.




