
Dziadków Romana Bilińskiego wypędziła z Polski druga wojna światowa. Osiedli w Anglii, gdzie się poznali i pobrali.
Dziadek był dziennikarzem polskiej sekcji BBC, pisał tam o motorsporcie. Tata również od najmłodszych lat uwielbiał samochody i sporty motorowe. Z kolei mama (nie mająca polskich korzeni – przyp. red.) pracowała przy wyścigach Superbike i w Formule 1 – opowiadał przed dwoma laty Roman Biliński w materiale TVP Sport.
Roman Biliński przygodę z kartingiem rozpoczął w wieku 12 lat, czyli znacznie później niż wielu jego obecnych rywali. Szybko przesiadł się do bolidów. Mimo iż sam nie zna dobrze języka polskiego, kierowca przywiązuje bardzo dużą wagę do swoich korzeni. Jego wielką inspiracją jest Robert Kubica. W kończącym się sezonie Biliński uległ wypadkowi drogowemu, który wykluczył go z czterech rund serii FRECA. Kierowca przyznaje, że motywację w walce o powrót do zdrowia dawał jemu przykład Kubicy, który powrócił do ścigania, a w końcu także do Formuły 1, po bardzo poważnym wypadku w Ronde di Andora z 2011 roku.



