W trakcie pobytu na Ukrainie ks. prof. Waldemar Cisło z bliska widział, co dzieje się z pomocą humanitarną, jaka przyjeżdża z Polski. Był w Czerwonogrodzie, gdzie dotarł konwój PKWP, sfinansowany przez IŁ Capital. Przebywał w Buczy, miejscu okrutnych zbrodni na cywilach, a także w Kijowie i we Lwowie.
Dyrektor sekcji polskiej Stowarzyszenia podkreśla:
Nie znudźmy się pomocą. Po kilku latach media zapominają o wojnie.
Zauważa, że zadaniem dla Kościoła jest upominać się o najbiedniejszych.



