Sergiusz Staroselski mówi, że ludzie wracają do Kijowa, gdzie życie zaczyna odżywać. Głównym tematem rozmów są rosyjskie zbrodnie wojenne. W Buczy trwa śledztwo.
Stwierdzono, że 90 procent zabitych to są ludzie zabici od kul, nie od bomb.
Rozstrzeliwania ludzi nie były spontaniczne. Żołnierze dostali rozkaz.




