Maria Przełomiec stwierdza, że antywojenne protesty w Rosją są w śladowych ilościach. Zauważa, że zgodnie z procedowaną nowelizacją w Dumie:
Za rozprzestrzenianie fake-newsów, a fake-newsem jest mówienie, że na Ukrainie trwa wojna, grozi do 15 lat więzienia.
Dziennikarka mówi, że rosyjskie media społecznościowe są podzielone pół na pół. Rosja odczuwa skutki sankcji ekonomicznych.





