Marek Ast stwierdza, że trudno mu się zgodzić z uzasadnieniem prezydenckiego weta. Jak podkreśla:
Ustawa ta nie była wrzutką, czekała na rozpatrzenie od wielu miesięcy.
Polityk zwraca uwagę, że w wielu krajach europejskich obowiązują regulacje podobne do tych proponowanych przez większość parlamentarną.





