Piotr Mikołajczak opowiada o specyfice swojej pracy oraz o „przekwalifikowaniu się” z kompozytora muzyki na producenta – został do takiej zmiany namówiony przez jednego z kolegów z branży, który zauważył jego wysoki poziom zaangażowania. Sam artysta opisuje proces z przymrużeniem oka:
Humorystycznie opowiadam, że będąc producentem, a wcześniej będąc kompozytorem muzyki filmowej zawsze było tak, że ta moja praca podlegała jakiejś weryfikacji reżysera i producenta – pomyślałem sobie, że będąc producentem będę mógł pisać co chcę jako kompozytor i nikt nie będzie mnie sprawdzał.
Producent wspomina również o specyfice pracy nad serialem, zwracając uwagę na złożoność całego procesu.



