Skłaniam się ku tezie, że jednak mimo wszystko to była porażka.
Paweł Lisicki komentuje zawarcie porozumienia na szczycie unijnych ws. mechanizmu praworządności. Wskazuje, iż mechanizm ten stanowi ograniczenie suwerenności państw członkowskich. Żałuje, że Polska nie użyła weta. Zauważa, że przyjęte konkluzje są wyrazem woli politycznej negocjatorów.
Dobrze, że takie konkluzje są, tylko wbrew temu , co mówi premier nie są one prawnie wiążące.




