„Muzyka jest moją największą pasją. Od dziecka była dla mnie źródłem pozytywnej energii oraz inspiracją do działania” – powiedziałaś w jednym z wywiadów. Od kiedy śpiewasz i kto pomógł ci odkryć talent wokalny? Podobno już jako mała dziewczynka godzinami śpiewałaś piosenki, które puszczałaś sobie w pokoju.
Zgadza się. Będąc jeszcze dzieckiem, poświęcałam wiele czasu na muzykę. Od dawna wypływa mi ona z serca bardzo spontanicznie. Dzięki śpiewaniu mogę umiejscowić swoje emocje i przeżycia, przełożyć je na interpretację. Kiedy wyjechałam z miasta rodzinnego do Warszawy, rozpoczęłam lekcje śpiewu u Eli Zapendowskiej i Moniki Urlik. Uczestniczyłam również w warsztatach wokalnych z Kayah. Dodało mi to odwagi i umiejętności do występów na scenie. Zaczęłam wówczas koncertować z coverami. Tak rozpoczęła się moja przygoda z muzyką.
Dotychczas występowałaś z zespołem jazzowo – bluesowym w warszawskim Teatrze Komedia, a także z orkiestrą i big bandem orkiestrowym. Co skłoniło cię do robienia kariery solowej?
Największą mobilizacją dla mnie przy tworzeniu tekstów i nowych utworów jest chęć dodania skrzydeł ludziom i dzielenia się siłą życiową. Myślę, że bez względu na to jaką mamy pasję i czym się zajmujemy, ważne jest, żebyśmy nie byli w tym egoistami. Swoją energię uwielbiam przekazywać odbiorcom przez występy i autorskie utwory. Inspirację do tworzenia dają mi głownie moje doświadczenia życiowe, przeciwności, z którymi muszę się mierzyć oraz bliscy, którzy mnie wspierają i nigdy nie pozwalają mi się poddać w moich często niełatwych wyzwaniach


Co wniosły w twoje życie wspomniane warsztaty wokalne oraz lekcje śpiewu u takich znakomitości?
Rynek muzyczny pełen jest debiutujących artystów, którzy próbują zdobyć swoje pięć minut i oczarować słuchaczy własną twórczością. Co doradziłabyś swoim młodszym stażem kolegom i koleżankom – udział w TV talent show, czy też kompletnie coś innego, a jeśli tak to co?

