Paweł Bobołowicz o skardze złożonej przez oficjela-informatora ws. możliwości złamania prawa przez Donalda Trumpa podczas rozmowy z Wołodomyrem Zełenskim. Odtajnioną wersję skargi opublikowała Komisja ds. wywiadu Izby Reprezentantów.
Szef wywiadu USA, Joseph Maguire w czasie przesłuchania w Izbie powiedział, że będzie chronić dane osobiste agenta. Sprawa jest poważna, a jego słowa są traktowane prawdziwie.
Oskarżającym jest oficer CIA, o wykształceniu analitycznym i znający się na zagadnieniach ukraińskich. W skardze zauważa on, że „pracownicy Białego Domu próbowali ukryć stenogram z rozmowy, wprowadzając go do innego systemu komputerowego niż właściwy”. Nowym faktem jest informacja, że Trump miał polecić Pence’owi odwołanie 20 maja wizyty na Ukrainie, kiedy miała miejsce inauguracja prezydenta Zełenskiego. Ten ostatni publicznie zaprzeczył, żeby prezydent Trump naciskał go, żeby uczynił coś niewłaściwego. Zdaniem prezydenta Trumpa jego ukraiński odpowiednik obronił go tą wypowiedzią.
Sprawa, która miała pogrążyć Joe’ego Bidena, w tym momencie bardzo obciąża Donalda Trumpa. Prezydent Zełenski, który być może do niedawna był zakładnikiem w tej sprawie, być może ma w tej chwili olbrzymią kartę w rozmowach z USA, bo być może zna jakieś fakty, które obciążają samego Trumpa.



