Kinematografia południowokoreańska przez ostatnie lata masowo zdobywa serca publiczności na całym świecie. Dość powiedzieć, że amerykańskie wytwórnie ustawiają się w kolejkach do wykupienia praw do anglojęzycznych remake’ów filmów z Korei. Wieloletnia państwowa strategia wspierania szeroko rozumianego przemysłu kulturalnego, w tym kinematografii, umożliwiła tamtejszym twórcom kształtowanie własnej estetyki oraz rozwijanie zarówno wysublimowanych wizji artystycznych, jak i niesztampowego kina rozrywkowego.
Pierwszy koreański film, który zdobył Złotą Palmę w Cannes
Rozpoczynający 5. Warszawski Festiwal Filmów Koreańskich obraz „Parasite”(„Gisaengchung”, Korea Południowa 2019) który jako pierwszy koreański film zdobył Złotą Palmę w Cannes, jest przykładem doskonałego połączenia ambicji artystycznych z komercyjnym sukcesem. Reżyser Bong Joon-ho, z dużą swobodą żonglując popularnymi gatunkami filmowymi: czarną komedią, kryminałem, horrorem, dramatem rodzinnym, thrillerem i satyrą społeczną, snuje gorzką wizję współczesnego świata opartego na nierównościach ekonomicznych i podziałach klasowych. Tworzy kino zaskakujące, gęste od zwrotów akcji, przeplatające powagę z humorem i mądre zarazem. Nie dziwi więc, że canneńska widownia nagrodziła film kilkuminutowymi oklaskami na stojąco.







