Ryszard Czarnecki odniósł się do reakcji części polityków opozycji oraz dziennikarzy na atak zwolenników opozycji na dziennikarzy Telewizji Polskiej: Część opozycji poszła w inną stronę, bo nie ma powszechnego potępiania dla tego, co się stało, tylko że już okazuje się, że ci, którzy podjęli próbę linczu na polskiej dziennikarce w zasadzie zrobili dobrze. Z jednej strony mamy takie wpisy polityków krajowych jak pani poseł, była wiceminister finansów, pani Leszczyna z PO. Mamy też wpisy dziennikarzy, które łamią solidarności dziennikarską, myślę tutaj o pani Siedleckiej, kiedyś z GW, a teraz z tygodnika Polityka. (…) no i wreszcie mamy Donalda Tuska, który szczuje i judzi z Brukseli, który swoim wpisem rozgrzesza tych, którzy podjęli próbę linczu, usprawiedliwia, a nawet uznaje, że zachęca do takich działań.
Publiczne wysłuchanie w PE jest tą formą optymalną. Przygotowanie tego solidne może mieć siłę rażenia w kierunku poinformowania opinii zagranicznej. Zamierzam w tym tygodniu zainicjować tą sprawą – podkreślił Ryszard Czarnecki.
Zdaniem polityka PiS, działalności publiczna przewodniczącego Rady Europy przekracza standardy przyjęte dla urzędników unijnych: Neutralności to dla Donalda Tuska słowo ze słownika wyrazów obcych. Jest już od wielu miesięcy, a może powiedzieć, że od trzech lat, aktywnym graczem na scenie politycznej w Polsce, który, gdy tylko zwietrzy możliwości jakiego kryzysu, jakiegoś zamieszania to natychmiast się uaktywnia.




