Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Polsko-Izraelskiej Grupy Parlamentarnej, a od czerwca br. minister rolnictwa i rozwoju wsi, relacjonował w dzisiejszym Poranku WNET swoją wizytę w Izraelu na międzynarodowym spotkaniu blisko 40 grup parlamentarnych współpracujących z Knesetem.
Gość audycji Radia WNET rozmawiał z przewodniczącym izraelskiego parlamentu, który stwierdził, że jego naród pamięta o dziedzictwie wspólnego życia Polaków i Żydów w Rzeczypospolitej. Juli Jo’el Edelstein uznał, iż wojna światowa wywołana przez Niemców doprowadziła do sytuacji, w której w wielu krajach ujawniły się środowiska antyżydowskie i Polska nie była żadnym wyjątkiem. Edelstein uznał, że tymi zagadnieniami powinni zająć się historycy, dążący do wyjaśnienia prawdy historycznej, a trudne okresy w historii nie mogą blokować myślenia o współpracy, która powinna skoncentrować się na budowaniu relacji gospodarczych i naukowych, współpracy młodzieży – współpracy na wielu polach, w tym za zakresie innowacyjności i start-upów.
Minister Ardanowski uważa, że deklaracja, którą podpisali premierzy Polski i Izraela to był absolutnie potrzebny gest i premier Morawiecki „nie poszedł za daleko”, co potwierdza też spór w izraelskiej koalicji rządzącej o to czy premier Netanyahu za bardzo nie ustąpił premierowi Morawickiemu. Ardanowski przypomniał informację o zapowiedzi wprowadzenia przez ministra edukacji w rządzie Netanyahu obowiązkowych zajęć traktujących o działalności Polaków przeciwko Żydom.



