Skoro takie rzeczy można usłyszeć z ust polityka SPD, a mieszkańcy zarzucają władzom, że państwo już nie istnieje, to jest to coś niebezpiecznego i wywołującego wstrząs w całych Niemczech.
Kim są ludzie, którzy terroryzują miasto? Okazuje się, że są to mężczyźni z Afryki Północnej, konkretnie z Maroka. A jak wiadomo Maroko znajduje się w centrum wszelkich możliwych wojen i dlatego uchodźcy stamtąd są bardzo mile witani w Niemczech i w innych krajach europejskich.
Bezradny jest wymiar sprawiedliwości. Niedawno wystąpiono z nakazem aresztowania przeciwko czternastoletniemu Marokańczykowi. Zaistniała jednak pewna trudność – ten młody człowiek miał wiele różnych dowodów tożsamości, nie wiadomo więc, kim jest. Nie można kogoś takiego przecież aresztować, bo zamiast jednej aresztowano by pięć, sześć czy siedem osób.
A nie chodzi o to, że ci młodzi ludzie są niegrzeczni, używają brzydkich słów, piją piwo i plują. Oni napadają na staruszki, kradną torebki, czasem kogoś podrapią nożem. Ludzie boją się wychodzić na ulice.


