Radio WNET pięćdziesiątego dnia podróży gościło w Gryficach, gdzie zostało przyjęte przez Mikołaja Pańkowskiego, spółdzielcę WNET, muzyka i gryficzanina. Dzisiaj Poranek WNET nadawany był z jego ogródka.
Pierwszym gościem był Kazimierz Łaszewski, pierwszy przewodniczący rady miejskiej w Gryficach, szachista, a w latach 80. działacz Solidarności.
Kazimierz Łaszewski opowiedział o swoich wrażeniach po tym, jak wiele lat temu przeniósł się z Trójmiasta do Gryfic – miejscowości, która przed wojną należała do Niemiec. Zobaczył to, co znał do tamtej pory jedynie z książek – system, w którym zależność ludzi od partii była bardzo silna. Wcześniej z czymś takim się nie spotkał ani w Gdańsku, ani w Słupsku. Miastem rządzili ludzi „z awansu partyjnego”, dyrektorami byli dawni traktorzyści. Dzisiaj sporo zmieniło się już na lepsze. Jednak ludzie, którzy przyjeżdżają do Gryfic z miejsc, gdzie zawsze była Polska, czują się ty trochę dziwnie… i odwrotnie.




